 |
|
potrzebuje trochę szaleństwa, kogoś kto doprowadzi moje ciało do eksploatacji, kogoś dzięki komu krew w moich żyłach zacznie zmieniać kolor, z czerni w czerwień potrzebuje prawdziwego mężczyzny.
|
|
 |
|
Złap mnie za rękę spędźmy noc pod gwiazdami. Tylko Ty i ja
|
|
 |
|
Nie żebym marudziła, narzekała albo coś, ale myślę że milej by mi się spało z suchymi oczami.
|
|
 |
|
Tak łatwo było skończyć źle i zostać nikim, a było blisko, wokół tylko wódka, jointy, seks i narkotyki .
|
|
 |
|
Chciałbym poczuć się wolny, wreszcie przejść się gdzieś po lesie, sam bez ludzi i bez strachu, pomału dogonić czas, lecz on dalej tyka .
|
|
 |
|
Czasem stoję na balkonie i palę papierosy, i mam dosyć, patrzę na nich z góry, karykatury i głąby, myślę wtedy co tu zrobić, by do nich nie dołączyć
|
|
 |
|
nie lubię Twojej dziewczyny. myślę, że potrzebujesz nowej. może ja się nadam? / lovechuck.
|
|
 |
|
Ubierzesz się ładnie - nazwie Cię cnotką... Ubierzesz się seksownie - nazwie Cię dziwką...
Zadzwonisz do niego - uzna, że się narzucasz... On do Ciebie zadzwoni - uzna, że powinnaś być zaszczycona...
Nie kochasz go - będzie robił wszystko, by Cię zdobyć...... Kochasz go - zostawi Cię...
Kłócisz się z nim - mówi, że robisz problemy... Siedzisz cicho - mówi, że nie masz własnego zdania...
Nie oddasz mu się - uzna, że go nie kochasz... Zrobisz to - uzna, że jesteś łatwa...
Powiesz mu o swoich problemach - pomyśli, że jesteś słaba... Nie powiesz mu - pomyśli, że mu nie ufasz...
Będziesz mu robić wymówki - powie, że nie jesteś jego matką... On będzie Ci robił wymówki - powie, że dba o Ciebie...
Nie dotrzymasz danej obietnicy - straci do Ciebie zaufanie... On złamie dane słowo - to na pewno przez Ciebie...
Zdradzisz go - powie, że to koniec... On Ciebie zdradzi - powie, że każdy zasługuje na drugą szansę...
|
|
 |
|
Tak pragnij mnie na zawsze
W beztroskim uniesieniu
W nagrodę i za karę
O świcie i o zmierzchu
Właśnie tak
Pragnij mnie na zawsze
W rozkoszy zapomnieniu
Bez granic i naprawdę
W świadomym nieistnieniu
Teraz tu
Ja Tobą niesiona
Nie próbuj o mnie wiedzieć
Próbuj mnie
Nie czytaj obcych myśli
Odczytuj mnie
Teraz tak jak Ty
Nie zna mnie nikt
Nie żądaj odpowiedzi
Pożądaj mnie
Wsłuchaj się w mój oddech
Poczuj mnie
Żyjmy na krawędzi
Niech dziś nie liczy się nic
|
|
 |
|
Odcięłam się od miłości,
nie potrzebowałam tego bólu.
Pierwszy raz, drugi były wystarczające
i to wszystko było na próżno
Czas przeminie,
zanim zdasz sobie sprawę że jesteś zamarznięty.
|
|
 |
|
Myślałeś, że bez ciebie nie złapię tchu, lecz ja oddycham
Myślałeś, że bez ciebie stracę wzrok - doskonała wizja
Myślałeś, że bez ciebie nie przetrwam, tymczasem ja trwam
Myślałeś, że bez ciebie umrę, lecz ja żyję!
Myślałeś, że bez ciebie stopnieję, tymczasem ja triumfuję!
Myślałeś, że już będzie po mnie, ale to się nie skończy
Myślałeś, że sama się zniszczę, ale ja wciąż tu tkwię
Nawet przez nadchodzące lata, nadal tu będę
|
|
 |
|
Granica pomiędzy marzeniem a koszmarem jest często cieńka jak lina, na ktorej balansuje akrobata.
|
|
|
|