 |
|
Znów uderza głową w ścianę, obgryza do krwi paznokcie i włosy z głowy wyrywa w złości. Znów tłucze talerze, z rąk wymykają jej się wszystkie przedmioty i gubi coś w pośpiechu. Znów próbuje myśli skupić na czymś, co z pozoru jest ważniejsze, ogarnąć swój mały świat. Znów rysuje na kartce czerwone złamane serca i oczy zaciska mocno, żeby nie wybuchnąć płaczem. Mówiąc krócej, wciąż go kocha.
|
|
 |
|
A Ty mimo to mówisz mi że nas sporo dzieli, przy tym bawisz się włosami i cała się czerwienisz, ja wzruszam ramionami mówię 'trudno', palę głupa, ale wiem że Ty wiesz że ja wiem, w tym cały ubaw.
|
|
 |
|
Mała, nie doszukuj się w nich prawdziwch zasad, bo nie sztuką jest rwać kwiat, sztuką jest zasiać, pielęgnować i dbać.
|
|
 |
|
"Burzę te ścianę którą ty ustawiasz. Dźwigam na plecach ciężki życia bagaż. Co dzień się zmagasz z tymi problemami. Zapamiętajcie: nie jesteście sami"
|
|
 |
|
Dziś, nie jestem święty lubię pić. Nie jestem piękny chciałbyś jak ja żyć(...) Nie jestem normalny nie jestem szalony. Plastikowe cycki nie chcę takiej żony .
|
|
 |
|
~ ~ ~ ~
Jeden bardzo mądry aptekarz powiedział mi, że pewnych substancji nie wolno mieszać, bo choć na pozór pasują do siebie, to razem są śmiertelnie toksyczne. Wybielacz do tkanin i amoniak, na przykład. Albo Ty i ja.
|
|
 |
|
Przyszedł dziś do mnie diabeł i powiedział: - Popraw się ,bo jesteś już gorsza ode mnie!
|
|
 |
|
I choćby pumeksem, zetrę to uczucie !
|
|
 |
|
Nie przyzwyczajaj się do mnie. Nie zapamiętuj mojej twarzy, nie pamiętaj, ile łyżeczek cukru wsypuję do herbaty. Zapominaj, jak się ruszam, jak ubieram, jak pachnę. Nie przywiązuj się do mnie - ja mam w zwyczaju uciekać...
|
|
 |
|
I znów pisze twoje imie na kartce...
Ej przez Ciebie zbankrutuje na zeszytach !
|
|
|
|