 |
O widzisz to miejsce własnie tam? - Widzę. - To tam idziemy. - To chyba daleko, prawda? - Daleko. - A jeśli sie potknę? - To ja cię złapię i nie pozwole upaść. - A jeśli się zmeczę? - Poniosę cię. - A kiedy odechce mi się iśc? - Dam ci posłuchac bicia mojego serca. - A więc mówisz, że tam idziemy? - Tak własnie tam.
|
|
 |
A czym teraz jestem? Nie wiem.
Może pustką, niczym więcej?
Białą plamą w Twej pamięci?
Nie wiem, nie wiem ..
|
|
 |
duszę się w zdjęciach i albumach, w rzeczach i wspomnieniach.
|
|
 |
- Nigdy mnie nie kochał - wyszeptała - podły kłamca!
- Skąd wiesz? - zapytałam - ktoś mówi Ci, że jest noc, pokazuje księżyc. Po dwunastu godzinach nazwiesz go kłamcą ?
|
|
 |
ryba,która utopiła się w powietrzu.
|
|
 |
-Znów Ci nie wyszło.
-Taa.
-I co teraz zrobisz.?
-Zjem pieroga .
|
|
 |
Kocham, kiedy razem pijemy z półlitrowego kubka herbatę i rzucamy przez balkon papierki po cukierkach, a jacyś ludzie krzyczą do nas z dołu.
|
|
|
|