 |
Nie oczekiwała wiele. Chciała tylko aby wrócił i powiedział, że bez niej sobie nieradzi. Tylko tyle.
|
|
 |
Stoję pośrodku pokoju w samych stringach, z papierosem w gębie i niemal ryczę z bezsilności.
|
|
 |
To w jego oczach widziałam siłę, radość, pożądanie. to jego dłonie trzymały cały mój świat w garści.
|
|
 |
Podobno zimne palce mają ci których nikt nie kocha.
|
|
 |
Ucałuj moje blizny po czym obiecaj że nigdy nie pozwolisz mi odejść.
|
|
 |
Samotni ludzie nie lubią słuchać o związkach.To tak,jakbyś przyniosła piwo na spotkanie AA.
|
|
 |
Ona chce za niego wyjść, już planuje wesele. Jego zamiary co do niej są inne zupełnie. Miał swój plan, więc pewnego razu zabrał ją na romantyczny spacer do lasu. Opowiadał jej, że jego hobby to poezja a wzrokiem szukał gałęzi, która wytrzyma jej ciężar. Mówił, że będzie przy niej zawsze stał jak Anioł Stróż. W tym samym momencie z kieszeni wyciągnął nóż. Najpierw w korze drzewa wygrawerował serce, potem podciął jej gardło jednym pociągnięciem. Na wybranej gałęzi powiesił ją za nogi z uniesieniem oglądając jak spływają z niej soki. Było tak pięknie, że nie chciał nigdy stamtąd iść. W promieniach słońca wyglądała jak uschnięty liść.
|
|
 |
Nie piszesz do niej bo myślisz, że Cie olewa i ma cię gdzieś. tymczasem Ona zagryza wargi z tęsknoty za tobą. spotykasz się z inną bo myślisz że Ona robi to samo. tymczasem Ona jest cholernie zazdrosna. z bólu i zazdrości szuka pocieszenia u innych. powoli przestaje za Tobą tęsknić, przestaje cie potrzebować, przestaje Cię kochać.
|
|
 |
śmieszą mnie słowa "palisz dla szpanu".. pale, bo kocham te chwile gdy stoję na balkonie, odpalam kolejnego papierosa i na mojej twarzy pojawia sie uśmiech, bo to o krok bliżej do śmierci.
|
|
 |
czasem taki stan jest potrzebny i dobry. czasem warto umrzeć z miłości.
|
|
 |
Nie bój się mężczyzn, moja malutka, oni tak samo potrzebują nas jak my ich. Nie ma potrzeby, by się niszczyć. Zapamiętaj to sobie. | Éric-Emmanuel Schmitt
|
|
 |
"spotykając Twój wzrok z moimi oczami poczułem sie jakbym pierwszy raz Cie zobaczył, serce mi zastygło, poczułem szczęście, został odcisk na mej żrenicy. wystarczyła chwila a błękit twych oczu wciągnął mnie w daleką wędrkowkę by znaleźć kwiat który miał obudzić naszą miłość. w połowie drogi zatrzymałem sie z niedowierzenia lecz natychmiast znalazłem sie na krawędzi twych ust, nadal pachniały rozkoszą i było widać na nich drobinki szczęścia, niestety w mgnieniu oka zostałem z nich zepchnięty Twoją nienawiscią do mojej osoby."-dla.niej
|
|
|
|