 |
|
- Czyżby rodziło się z Tobie sumienie ? - Oby nie ! Przeszkadzałoby mi.
|
|
 |
|
Nie starasz się przypadkiem być za silna?
|
|
 |
|
Mam płakać i błagać żebyś mnie kochał? No śmieszne, spierdalaj.
|
|
 |
|
mam ochotę wyjść z siebie, stanąć obok i strzelić sobie z otwartej dłoni.
|
|
 |
|
parodia życia polega na tym , że żyjemy wyłącznie po to by umrzeć całe życie uciekając nieświadomie przed końcem /s
|
|
 |
|
to nie tak , że nie umiem pokazać uczuć , umiem , ale nie chcę /s
|
|
 |
|
znów kogoś potrzebuję , cholernie brakuje mi czyjegoś ciepła , wsparcia , zwyczajnej bezinteresownej obecności , może to dlatego przywiązuję się do każdego kogo poznam , potrzebuję przyjaciela , osoby bliskiej mojemu sercu , chcę czuć się potrzebna , chcę kogoś takiego jak Ty , wtedy /s
|
|
 |
|
Nadgarstki zacięte, dużo dość szybko spływającej krwi, a to wszystko przez tą cholerną słabość. I nie chęć do życia. Uratujesz mnie? Czy pozwolisz spaść mi na dno? Tylko nie mów, że mój los jest Ci obojętny.
|
|
 |
|
Falszywym śmiechem zwalczam ból.
|
|
 |
|
Przez to NIC ludzie płaczą po nocach.
|
|
 |
|
I przychodzi taki dzień, że przestaje Ci zależeć. Nie tylko na nim, ale na wszystkim. Wszystko przestaje być ważne i traci sens. Nie rozumiesz po co się budzisz, po co zasypiasz. Przecież i tak nie masz dla kogo.
|
|
|
|