 |
|
nie mów mi w jaką przyszłość przyjdzie pojutrze spojrzeć
|
|
 |
|
tu gdzie ziemi nie widać, a pragnienia z marzeniami tworzą latający dywan
|
|
 |
|
nie mów, że nie potrafię, chociaż zawsze ktoś wątpi
|
|
 |
|
chcesz zdobyć cały świat? masz na to jedną szansę
|
|
 |
|
znów do domu wracam jedynie na noc, pięściami uderzając o ścianę, ze spokojem patrzę na ślady krwi. na dłoniach zauważasz solidne rany, kolejne szwy, lecz nie miej do mnie pretensji, że w twoich oczach na nowo dobijam dna, to pierdolony nawyk, bo kiedy wciągam, życie odczuwam jakby dwa razy lepiej. / endoftime & Berger.
|
|
 |
|
i czuję Twoich mięśni skurcze, gdy szczyt masz, a kiedy później dotykam Cię po nogach to dostajesz tej gęsiej skórki na łydkach.
|
|
 |
|
niech nie będzie wstyd Ci, obydwoje mamy w głowie zbereźne myśli.
|
|
 |
|
przygotuj się na następną rundę, bo nie wypuszczę Cię stąd do rana.
|
|
 |
|
kiedy wzrokiem mierzę Cię, Ty wtedy uśmiechasz się i gasną w sekundę te gwiazdy na niebie.
|
|
 |
|
ciężko być niewinnym, kiedy siedzisz obok i patrze na Ciebie.
|
|
 |
|
więc jeśli tego chcesz, to po prostu weź mnie, ja nie będę się opierała, bo po prostu jesteś...
|
|
 |
|
Can we pretend that airplanes
In the night sky
Are like shooting stars
I could really use a wish right now
|
|
|
|