głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika wiksen

nawet najmniejszy Jego uśmiech potrafi naprawić mój humor.

anserine dodano: 24 luty 2012

nawet najmniejszy Jego uśmiech potrafi naprawić mój humor.

daje mi w prezencie uśmiech  tak cudowny  tak słodki i wyjątkowy. jest mój. dla mnie  tylko dla mnie.

anserine dodano: 24 luty 2012

daje mi w prezencie uśmiech, tak cudowny, tak słodki i wyjątkowy. jest mój. dla mnie, tylko dla mnie.

Twój uśmiech wywołuje u mnie palpitacje serca.

anserine dodano: 24 luty 2012

Twój uśmiech wywołuje u mnie palpitacje serca.

nie musisz być idealny  jesteś wyjątkowy.

anserine dodano: 24 luty 2012

nie musisz być idealny, jesteś wyjątkowy.

kocham Cię mocniej niż różowe frugo.

anserine dodano: 24 luty 2012

kocham Cię mocniej niż różowe frugo.

chodź kochanie  usiądź na moim łóżku i pozwól mi położyć głowę na Twoich kolanach. albo połóż się obok mnie  przytul  pocałuj w szyję i wyszeptaj  że kochasz. tyle mi wystarczy  aby dziś być szczęśliwą.

anserine dodano: 24 luty 2012

chodź kochanie, usiądź na moim łóżku i pozwól mi położyć głowę na Twoich kolanach. albo połóż się obok mnie, przytul, pocałuj w szyję i wyszeptaj, że kochasz. tyle mi wystarczy, aby dziś być szczęśliwą.

  zamknij oczy   wyszeptał mi wprost do ucha. uniosłam głowę kierując pytające spojrzenie w Jego stronę. miałam zamknąć oczy? wśród ludzi  którzy zewsząd nas otaczali? wśród parzącej się kawy na blacie przy barze i barmana  który czerpał z tego dziwną frajdę? wśród tłumu za szybą w kawiarni?   zapomnij o nich. jesteśmy tu tylko my. Ty i ja.   szeptał widząc jak się waham.   musisz mi zaufać  a ja muszę ci pokazać  że potrafię uporządkować twój świat. pomóc ci w nim i poukładać wszystko na półki. nie alfabetycznie  ale tak jak lubisz. rozumiesz?   ścisnęłam Jego dłoń i przymknęłam oczy czując jak drżą mi powieki.   jestem tu. trzymam cię  i nie pozwolę ci upaść. wsłuchaj się w własne bicie serca. poczuj że bije ono dla nas. nieważne jak  ważne  że razem.   potakiwałam co jakiś czas słysząc tylko Jego cichy szept. zaufałam. trzymałam Go za rękę i kochałam. tak mocno  jak On mnie. nie rozumiałam  nie wiedziałam jak  ale to czułam. tylko to się liczyło.

anserine dodano: 24 luty 2012

- zamknij oczy - wyszeptał mi wprost do ucha. uniosłam głowę kierując pytające spojrzenie w Jego stronę. miałam zamknąć oczy? wśród ludzi, którzy zewsząd nas otaczali? wśród parzącej się kawy na blacie przy barze i barmana, który czerpał z tego dziwną frajdę? wśród tłumu za szybą w kawiarni? - zapomnij o nich. jesteśmy tu tylko my. Ty i ja. - szeptał widząc jak się waham. - musisz mi zaufać, a ja muszę ci pokazać, że potrafię uporządkować twój świat. pomóc ci w nim i poukładać wszystko na półki. nie alfabetycznie, ale tak jak lubisz. rozumiesz? - ścisnęłam Jego dłoń i przymknęłam oczy czując jak drżą mi powieki. - jestem tu. trzymam cię, i nie pozwolę ci upaść. wsłuchaj się w własne bicie serca. poczuj że bije ono dla nas. nieważne jak, ważne, że razem. - potakiwałam co jakiś czas słysząc tylko Jego cichy szept. zaufałam. trzymałam Go za rękę i kochałam. tak mocno, jak On mnie. nie rozumiałam, nie wiedziałam jak, ale to czułam. tylko to się liczyło.

za często w moich ustach ląduje papieros  a w dłoni kieliszek. za często zastanawia mnie śmierć  jak to jest po tamtej stronie  podobno lepszej. za często przeklinam  denerwuje się  płaczę  rozwalam ulubione talerze mamy  ranie ludzi  na których mi zalezy. za często myślę o nim  co teraz robi  jak sie czuje  czy tęskni  czy nadal kocha.. slaglove

slaglove dodano: 24 luty 2012

za często w moich ustach ląduje papieros, a w dłoni kieliszek. za często zastanawia mnie śmierć, jak to jest po tamtej stronie, podobno lepszej. za często przeklinam, denerwuje się, płaczę, rozwalam ulubione talerze mamy, ranie ludzi, na których mi zalezy. za często myślę o nim, co teraz robi, jak sie czuje, czy tęskni, czy nadal kocha../slaglove

gdy rany powoli zaczną się zabliźniać  to wróci  być może zaledwie na krótką chwilę  tak godną wstrzymania oddechu  by znów za chwilę  bez powodu zniknąć  by ten kawał mięsa  zwany sercem na nowo po brzegi zapełnić wyłącznie bólem  by na jej dłoniach pozostawić jedynie krew  w oczach łzy  a na psychice draśnięcie  podobno  kolejne z serii tych kierowanych wciąż nieustannym uczuciem.   endoftime.

endoftime dodano: 24 luty 2012

gdy rany powoli zaczną się zabliźniać, to wróci, być może zaledwie na krótką chwilę, tak godną wstrzymania oddechu, by znów za chwilę, bez powodu zniknąć, by ten kawał mięsa, zwany sercem na nowo po brzegi zapełnić wyłącznie bólem, by na jej dłoniach pozostawić jedynie krew, w oczach łzy, a na psychice draśnięcie, podobno, kolejne z serii tych kierowanych wciąż nieustannym uczuciem. / endoftime.

pamiętam jako 12 latek włóczył się po osiedlu ze starszymi kolesiami  a piątkowego popołudnia już był nieźle wprawiony. pamiętam 3 lata spędzone z nim w ostatniej ławce na polskim. pamiętam  że to on dał mi pierwszy raz skosztować wódkę na ławce w parku  to z nim przywitałam tam cudowny wschód słońca. zawsze dzielił ze mną szluga na pół czy puszkę piwa.pamiętam gdy rzucał w moje okna szyszkami i darł się że mnie kocha kocha jak siostrę. kiedy chciał wciągnąć  za każdym razem wyganiał mnie z pokoju. pamiętam rozwalony domofon  wybitą szybę w radiowozie  ukradzionego kubusia z biedry  którego butelkę mam do teraz. pamiętam gdy powiedział że wyjeżdża  moje i jego łzy w oczach. telefon od jego mamy że mieli wypadek. pamiętam znikającą trumnę w ziemi i dzień w którym straciłam przyjaciela. slaglove

slaglove dodano: 23 luty 2012

pamiętam jako 12 latek włóczył się po osiedlu ze starszymi kolesiami, a piątkowego popołudnia już był nieźle wprawiony. pamiętam 3 lata spędzone z nim w ostatniej ławce na polskim. pamiętam, że to on dał mi pierwszy raz skosztować wódkę na ławce w parku, to z nim przywitałam tam cudowny wschód słońca. zawsze dzielił ze mną szluga na pół czy puszkę piwa.pamiętam gdy rzucał w moje okna szyszkami i darł się że mnie kocha,kocha jak siostrę. kiedy chciał wciągnąć, za każdym razem wyganiał mnie z pokoju. pamiętam rozwalony domofon, wybitą szybę w radiowozie, ukradzionego kubusia z biedry, którego butelkę mam do teraz. pamiętam gdy powiedział że wyjeżdża, moje i jego łzy w oczach. telefon od jego mamy,że mieli wypadek. pamiętam znikającą trumnę w ziemi i dzień w którym straciłam przyjaciela./slaglove

to była miłość  ale ta prawdziwa  pomiędzy dwojgiem ludzi  dla których na świecie nie istniał nikt inny  niż Oni sami  dla których każda z przeszkód  była szansą na zwycięstwo. to dla Nich  nawet śmierć nie była wrogiem  On za Nią  Ona z Niego  dziś choć z zamkniętymi powiekami  wciąż razem  gdzieś parę centymetrów ponad chmurami  na nowo tym razem bez jakichkolwiek barier  wspólnie budują każde ze straconych uczuć  ciesząc się przy tym jedynie sobą.    endoftime  stare z zeszytu.

endoftime dodano: 23 luty 2012

to była miłość, ale ta prawdziwa, pomiędzy dwojgiem ludzi, dla których na świecie nie istniał nikt inny, niż Oni sami, dla których każda z przeszkód, była szansą na zwycięstwo. to dla Nich, nawet śmierć nie była wrogiem, On za Nią, Ona z Niego, dziś choć z zamkniętymi powiekami, wciąż razem, gdzieś parę centymetrów ponad chmurami, na nowo tym razem bez jakichkolwiek barier, wspólnie budują każde ze straconych uczuć, ciesząc się przy tym jedynie sobą. / endoftime, stare z zeszytu.

nie podoba się? oka  zajeb focha albo zajeb w nocha  livin' la vida koka!

wyrzucamsmutek dodano: 23 luty 2012

nie podoba się? oka, zajeb focha albo zajeb w nocha, livin' la vida koka!

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć