 |
|
pchnęłam drzwi ręką. skrupulatnie usuwając z twarzy wszelkie możliwe emocje zamknęłam przed nim wejście. kto by pomyślał, że po tym wszystkim, co przetrwaliśmy, z czym się zmagaliśmy, rozstaniu będzie towarzyszyło tylko głuche skrzypienie.
|
|
 |
|
idę na górę, bo na dole już byłam.
|
|
 |
|
kochaj mocno, jeśli może zaistnieć miłość, ponieważ doskonali faceci nie istnieją, ale zawsze istnieje facet, który jest dla Ciebie idealny.
|
|
 |
|
jeśli przyznaje się do ludzkich błędów, trzymaj się go i daj mu z siebie tyle ile tylko można.
|
|
 |
|
on nie jest doskonały, Ty też nie jesteś, żadne z was nigdy nie będzie idealne...
|
|
 |
|
czasami chciałabym dotknąć nieba, odbić od dna, od teraźniejszości tych realiów kolejnego dnia i odejść, bez zbędnych tłumaczeń czy wmawianych na każdym kroku, zasad jebanego życia. tam gdzie zmierzam, ten całokształt byłby tak nieważny. to miejsce kreślące nieustanny ból, to tam wszystko streszcza się w kilku uczuciach, tych dających jedynie szczęście, i tak wyjątkowym,a zarazem podsumowującym wszystko to co chciałabym powiedzieć, słowie 'dziękuję' kierowanym ku ziemi, ku ludziom, którzy tam wierzyli w każdy mój ruch, dając mi siłę na następny, których pomimo wszystko, kocham. / Endoftime.
|
|
 |
|
możesz widzieć i rozumieć, ale zazwyczaj za późno zareagujesz
|
|
 |
|
masz wypisane na twarzy dosyć.
|
|
 |
|
wszystko w dwóch słowach sie zawierało.
|
|
 |
|
możesz stracić i to dużo, słyszysz ciszę przed burzą?
|
|
 |
|
niewiele mogę Ci dać, na niewiele jest mnie stać, przed Tobą nie będę grać i dobrze wiesz kochanie...
|
|
 |
|
najbardziej cenię jego ciepłe spojrzenie, choć, na dzień dzisiejszy jest tylko wspomnieniem.
|
|
|
|