 |
|
i obiecuję Ci, któregoś dnia nie wytrzymam, zatrzaskując drzwi wyjdę z domu. kierując się przed siebie wbrew chęci, ani razu nie obejrzę się w tył, a Ty robiąc wszystko co tylko się da, nigdy więcej mnie nie znajdziesz, nigdy nie zobaczysz, nawet w tych tak nierealnych snach, ja już nie powrócę. / Endoftime.
|
|
 |
|
wiesz jak często robię coś przeciwko sobie. jak biorę oddech wdychając to usyfione powietrze, przesiąknięte kłamstwami, zdradami i innymi okrucieństwami. jak często muszę patrzeć na rzeczy których nie chce widzieć, i to nie kwestia tego żeby zamknąć oczy. jak często nie mam chęci, żeby wstać z łóżka, nie mam ochoty na nic. ulubione lody, film, muzykę czy jego obecność. jak często za uśmiechem skrywam smutek. jak często chcę rozwalić lustro bo widzę tam siebie, tą podłą babę. jak nienawidzę własnych wspomnień. jak często mam ochotę się poddać, wypisać z życia. jak najnormalniej mam dosyć wszystkiego, a najbardziej to siebie / slaglove
|
|
 |
|
powiedz czy to ta prawdziwa miłość czy nawyk?
|
|
 |
|
nie myślę o raju, miłości nie ma dziś, nie oczekuje czarów, po prostu daj mi żyć.
|
|
 |
|
Krew i tak się leje częściej
niż wódka za nasze zdrowie.
|
|
 |
|
Jeśli życie to kurwa to
i tak dotknę jej ust
|
|
 |
|
czy to jest w nas i musimy spaść nisko? możemy wszystko.
|
|
 |
|
mogę kochać tak mocno, że wszystko inne to nic
|
|
 |
|
ja nie przypuszczam - ja to wiem
|
|
 |
|
mogę przeżyć życie, będąc na jego szczycie
|
|
 |
|
jedna miłość to coś więcej niż cokolwiek...
|
|
 |
|
może w końcu zamiast oceniać zaczniesz doceniać
|
|
|
|