 |
|
wieczór jak każdy inny, siedziałam w domu przygotowując się do matury kiedy na wyświetlaczu mojego telefonu pojawił się komunikat: '1 nowa wiadomość'. nieznany numer? zdziwiłam się i odczytałam sms: 'Hej, co u ciebie? ;)' . serce zaczęło rozrywać mi klatkę piersiową. nie, to nie możliwe, przecież to nie może byc ON. szybko przeglądnęłam nasze stare rozmowy na fejsie w poszukiwaniu fragmentu,w którym podał mi swój numer. O KURWA ! , tak- dokłądnie taka była moja reakcja, kiedy numer z wyświetlacza zgadzał się z tym z fejsa. szybko wykręciłam numer do koleżanki, nie zważając na to, że jest już dawno po północy. musiałam jej to powiedziec ! później odpisałam mu na sms, ręce mi drżały, cała się trzęsłam. nie jestem w stanie opisać tego, jakie uczucie mną wtedy targało. jednocześnie krzyczałam w sobie, że go nienawidzę, ale cieszyłam się, że napisał. jednak coś musi być na rzeczy, do cholery, nie mogę być dla niego obojętna ! /paradoksalnie
|
|
 |
|
dlaczego nie potrafię patrzeć na nikogo innego tak jak na Ciebie? dlaczego nikt nie jest w stanie mi Ciebie zastąpić? dlaczego gdy staję się silniejsza Ty o sobie przypominasz? mam wrażenie, że robisz to specjalnie.. tak jakbyś o wszystkim wiedział../paradoksalnie
|
|
 |
|
" I stoją tak, zapatrzeni w siebie jak w obrazek, ta delikatna kobieta i doświadczony facet. Poczuli fazę, ku sobie w oka mgnieniu, może sobie obcy, może razem w poprzednim wcieleniu. "
|
|
 |
|
Tylko on, wszystko inne przestaje się liczyć. Zrobię wszystko, by być dla niego wszystkim.
|
|
 |
|
był tak bardzo silny, a ja byłam Jego pierwszą słabością. byłam kimś, dla kogo łamał każdą granicę, i dla kogo od nowa nauczył się kochać. byłam pierwszą z tych, którym przyniósł bukiet róż, i którym przyrządził kolację. byłam tą, która nauczyła Go mówienia szczerze, wyrażania każdej emocji. byłam pierwszą kobietą, dla której się zmienił, i zdjął maskę skurwiela bez uczuć. || kissmyshoes
|
|
 |
|
Czekałam całą noc, żebyś powiedział mi, że mnie potrzebujesz.
|
|
 |
|
Brak jakichkolwiek koncepcji na dziś, na jutro, na resztę życia.
|
|
 |
|
Ktoś zabrał mi wyrazy, słowa, zdania i sposób ustawiania ich w głowie, ktoś mi zabrał albo sama zgubiłam.
|
|
 |
|
Najgorsze to mieć świadomość, że to nie ma sensu i nie mieć odwagi tego zakończyć z obawy przed pierwszym oddechem bez niego.
|
|
 |
|
czy tak juz musi byc, że człowiek bez drugiego człowieka nie potrafi życ.?
|
|
 |
|
i trzeba zacząć od nowa, nieważne, że łamie Ci serce. nieważne. Ty nie możesz pozwolić aby ktoś Cię ranił. nie jesteś niczyją własnością. nie byłaś nią.. teraz tylko weź głęboki oddech i pomyśl co i kto przy Tobie został. zapomnij o ranach, przyśpieszaj ich gojenie - przestań je rozdrapywać. nie wyszło. nie zawsze będzie wychodziło. nieważne jak, czy osobno, czy razem - będzie kiedyś dobrze. teraz muszę iść w inną stronę, zmienić tor, obrócić się. nie było Nam pisane tak, pójdziemy inaczej. świat się nie kończy, to tylko My. ja i Ty, rozłączeni z pięknej całości. 'choć to jeden z wielu dni które wyglądają tak samo...' - to nie dla nas. uwalniam się z emocjonalnej klatki. koniec. ostatni raz.
|
|
 |
|
Wiem, że to chore ale czułam, że się uda. To silniejsze niż ja, zrozum – serce nie sługa.
|
|
|
|