 |
|
Nie mam już nic, a miałam tak wiele, sięgam po butelkę, po wódkę z przyjacielem. Chcę uciec, ale nie mam już gdzie, tak bardzo Go kocham, nie mam nic - skończyło się.
|
|
 |
|
Bezradnie spoglądam na wszystko, co jest na wyciągnięcie mojej ręki, złość poddusza moje ciało, nigdy nie miałam do siebie aż tyle żalu. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
Tęsknie, aż łzy cisną się do oczu.
|
|
 |
|
" Jestem romantykiem, który ratuje się chamstwem.. " [ P ] ♥
|
|
 |
|
Tracę, może już Go straciłam..
|
|
 |
|
Zaszklone oczy mówią coraz więcej, kocham Go, choć nie chcę.
|
|
 |
|
" Liczyłem się z ludźmi, trzymałem się z dala, mówiąc się nie kłóćmy, lecz wypierdalaj, nara. Bo w tym cały ambalans, żeby dwoje chciało na raz, a tylko jedno się stara. " ♥
|
|
 |
|
Pierdol wszystko, bo co będzie to będzie ! ;- )))
|
|
 |
|
Mimo, że zraniłeś Ją, Ona chce wybaczyć. Chcę zapomnieć i usłyszeć, że coś jednak znaczy..
|
|
 |
|
Dąż do doskonałości. Nie naśladuj innych. Wytycz swoje ścieżki. Doceń siebie. Zaufaj intuicji. Nie odwracaj się. Bierz szczęście garściami. Uśmiechaj się każdego dnia. Kochaj. Uwierz w ludzi. Bądź sobą. Nie cofaj się w przeszłość. Nie udawaj. Przestań oszukiwać siebie. Zdobywaj wytyczone cele. Staraj się ze wszystkich sił. Bądź najlepszym przyjacielem. Szanuj. Żyj. Twórz. Nie bądź egoistą. Nie odpuszczaj. Walcz. Spójrz w lustro i uwierz, że możesz wszystko. Potrafisz? [ yezoo ]
|
|
 |
|
Leży mi na klatce piersiowej, czuję Jego przerażony oddech i wiem,że pod zamkniętymi powiekami jest ten znajomy lęk. Nie chcę już tego, On też nie chcę. Jesteśmy destrukcyjni, nie dla świata, tylko i wyłącznie dla nas samych. Ten duet nie miał prawa zaistnieć, te wszystkie uśmiechy, pocałunki, całe dnie, miesiące a w końcu lata spędzone razem nie miały prawa się wydarzyć. Dobrnęliśmy do końca tej wspólnej, cudownie popierdolonej drogi, to oczywiste,ale żadna ludzka siła,żadne ludzkie emocje i doznania nie są w stanie nas rozłączyć. Zawsze wracamy i najboleśniejsze jest to,że powroty przestały być wyrazem słabości a stały się definicją siły. Nie chcę walczyć, nie chcę patrzeć jak upadam a On musi mnie podnosić, to męczące, frustrujące i zbyt żenujące na dłuższą metę. Chcę Go stracić, zgubić, zaprzepaścić i zacząć od nowa. Chcę żeby świat był piękny. / nerv
|
|
|
|