głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika whimsy

12   Najlepszą metodą osiągnięcia błyskawicznego rozwoju intelektu jest br

Arion dodano: 9 czerwca 2010

12// Najlepszą metodą osiągnięcia błyskawicznego rozwoju intelektu jest br

oglądaliśmy gwiazdy siedząc na tylnym siedzeniu jego samochodu. przesiąkałam nikotynowym dymem z jego papierosa. nie zważając na to  że po powrocie do domu będę musiała się tłumaczyć mamie  że wcale nie palę.

abstracion dodano: 9 czerwca 2010

oglądaliśmy gwiazdy siedząc na tylnym siedzeniu jego samochodu. przesiąkałam nikotynowym dymem z jego papierosa. nie zważając na to, że po powrocie do domu będę musiała się tłumaczyć mamie, że wcale nie palę.

12   Kochanie to kalectwo  bo człek  jak ślepy  świata za swym kochaniem n

Arion dodano: 9 czerwca 2010

12// Kochanie to kalectwo, bo człek, jak ślepy, świata za swym kochaniem n

I found myself in Wonderland.

beatka135 dodano: 9 czerwca 2010

I found myself in Wonderland. | ;*

  jesteś moją prywatną definicją najprawdziwszej miłości  tej jedynej  tej  którą kocha się tylko raz.

beatka135 dodano: 9 czerwca 2010

jesteś moją prywatną definicją najprawdziwszej miłości, tej jedynej, tej, którą kocha się tylko raz.

Sen   to rozplątywanie w zupełnej ciemności tego  co zostało poplątane w pełnym świetle.

beatka135 dodano: 9 czerwca 2010

Sen - to rozplątywanie w zupełnej ciemności tego, co zostało poplątane w pełnym świetle.

Ale wtedy górę nad rozmową brały uczucia  dwustronne nienasycenie sobą.

beatka135 dodano: 9 czerwca 2010

Ale wtedy górę nad rozmową brały uczucia, dwustronne nienasycenie sobą.

 ...  bała się cierpienia  straty  rozstania. Oczywiście wszystko to w miłości jest nieuniknione  a jedynym sposobem  żeby się tego ustrzec  było w ogóle na tę drogę nie wkraczać. Żeby nie cierpieć  trzeba wyrzec się miłości. To tak jakby wydłubać sobie oczy  żeby nie oglądać ciemnych stron życia.

beatka135 dodano: 9 czerwca 2010

(...) bała się cierpienia, straty, rozstania. Oczywiście wszystko to w miłości jest nieuniknione, a jedynym sposobem, żeby się tego ustrzec, było w ogóle na tę drogę nie wkraczać. Żeby nie cierpieć, trzeba wyrzec się miłości. To tak jakby wydłubać sobie oczy, żeby nie oglądać ciemnych stron życia.

jego odpowiedź była dla niej jak cios nożem w sam środek i tak już otwartej rany.

beatka135 dodano: 9 czerwca 2010

jego odpowiedź była dla niej jak cios nożem w sam środek i tak już otwartej rany.

Bo widzi pan  ja budzę się rano obok niego i szeptem milczę mu do ucha siebie. Chociaż czasami chciałabym mu to wykrzyczeć. Ale potem zastanawiam się: po co? On i tak słyszy to milczenie. On zawsze dokładnie wie  co chce mu powiedzieć. Nawet wtedy  gdy milczę. Czasami wydaje mi się  że nawet uśmiecha się we śnie  gdy tak na niego patrzę oparta na łokciu. I jestem pewna  że w tym momencie w swoim śnie delikatnie ociera mi łzy. Bo widzi pan  ja jestem bardzo szczęśliwa kobietą. Jestem największą szczęściarą  jaką znam.

beatka135 dodano: 9 czerwca 2010

Bo widzi pan, ja budzę się rano obok niego i szeptem milczę mu do ucha siebie. Chociaż czasami chciałabym mu to wykrzyczeć. Ale potem zastanawiam się: po co? On i tak słyszy to milczenie. On zawsze dokładnie wie, co chce mu powiedzieć. Nawet wtedy, gdy milczę. Czasami wydaje mi się, że nawet uśmiecha się we śnie, gdy tak na niego patrzę oparta na łokciu. I jestem pewna, że w tym momencie w swoim śnie delikatnie ociera mi łzy. Bo widzi pan, ja jestem bardzo szczęśliwa kobietą. Jestem największą szczęściarą, jaką znam.

Każdego dnia dyskutuję z własnym sercem. A te wiecznie swoje. Uparte bydle.

beatka135 dodano: 9 czerwca 2010

Każdego dnia dyskutuję z własnym sercem. A te wiecznie swoje. Uparte bydle.

Ona po prostu zbyt dużo razy zawiodła się na ludziach. Wszyscy 'przyjaciele'  których kochała i darzyła zaufaniem odwrócili się od niej  zostawili w najgorszej chwili. I jak miała znowu komuś zaufać  skoro osoby  które znały ją lepiej  niż ona sama żerowały na niej? Po prostu się bała.   Czego?  Przyjaźni się bała.. I fałszywych ludzi.

beatka135 dodano: 9 czerwca 2010

Ona po prostu zbyt dużo razy zawiodła się na ludziach. Wszyscy 'przyjaciele', których kochała i darzyła zaufaniem odwrócili się od niej, zostawili w najgorszej chwili. I jak miała znowu komuś zaufać, skoro osoby, które znały ją lepiej, niż ona sama żerowały na niej? Po prostu się bała. - Czego? -Przyjaźni się bała.. I fałszywych ludzi.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć