 |
|
chcę cię na śniadanie, obiad i kolację
|
|
 |
|
z rozmazanym tuszem, czerwonymi oczami, drżącymi wargami krzyczała, że życie jest piękne..
|
|
 |
|
Kocha, lecz sama nie wie kogo. Umiera, lecz nie wiadomo dlaczego.
|
|
 |
|
jak dorosnę zostanę swetrem... albo znajdę inny sposób , aby Cię przytulić
|
|
 |
|
nienawidzę poniedziałku, wtorku, środy, czwartku i połowy piątku xdd
|
|
 |
|
nienawidzę kiedy mi zależy. wolę kiedy jest mi wszystko jedno.
|
|
 |
|
jeżeli, grasz w ten sposób, to ja nie gram, wcale. poddaję, się. gratuluję, dziwko, jest twój.
|
|
 |
|
ludzie mówią, że bardzo się zmieniłam. prawda jest taka, że dorosłam. przestałam pozwalać ludziom mną dyrygować. nauczyłam się, że nie zawsze można być szczęśliwym. zaakceptowałam rzeczywistość.
|
|
 |
|
nie uśmiechaj się do mnie w ten sposób. nie teraz, kiedy mam świadomość, że już nigdy nie będziesz mój, a ja nigdy nie będę mogła dobrowolnie, tego uśmiechu odwzajemniać, zupełnie przypadkowo, wpatrując, się zachłannie w twoje oczy.
|
|
 |
|
najgorsze, są chwilę, gdy leżąc na podłodze ze słuchawkami, w uszach, uświadamiasz, sobie, że do niczego nie dążysz, że nie masz nikogo, komu by ciebie brakowało, że tak naprawdę nie masz nic.
|
|
 |
|
nie byłam w stanie się upokorzyć. nie potrafiłam, przyznać się do miłości. nie wiedziałam, jak dobrać w słowa, uczucia do osoby, która czuje coś zupełnie odwrotnego. spieprzyłam.
|
|
 |
|
dzięki Tobie uśmiecham się do ekranu telefonu w drodze na przystanek, do szkoły, do domu. s ludzie tak dziwnie się patrzą. jakby uśmiech był czymś niecodziennym.
|
|
|
|