 |
|
uwierz w to, ze nikt tak nie znika - on wziął parę dni wolnych od życia, chodź, powiedz mi jak bardzo tęsknisz
|
|
 |
|
szkoda że nie mogę na stoprocent cieszyć się tymi świętami
|
|
 |
|
Kiedy zobaczyłam Cię po raz pierwszy, nawet nie pomyślałam, że będziesz mi tak bliski. Teraz żyje tak właściwie dla tylko ciebie, ale jednak w ciągłym strachu, że pewnego dnia znikniesz, odejdziesz bez słowa.. Zostawisz mnie od tak. Uzależniłeś mnie od siebie, od swojego uśmiechu , spojrzenia czy dotyku. Nie zostawiaj mnie noo, nie wolno Ci!
|
|
 |
|
tylko przy tobie mówiąc 'kocham cię' wiem, że nie jest to kłamstwo wypowiedziane z moich ust, nie mówię tego pod wpływem chwili i nie są to puste słowa .
|
|
 |
|
bo szczescie dajesz mi tylko TY
|
|
 |
|
chyba każdy ma w swoim życiu ziomka którego kocha jak brata , pozwala mu na dużo więcej niż wszystkim , przymyka oko na czasami nieznośne zachowania , jest on zawsze obecny przy każdej sprawie która rozgrywa się w naszym życiu , co działa w obie strony ;) , po prostu jest zawsze czy ruchasz przypał czy nie , kurwa jedyne czego życze sobie na te święta to to żeby zawsze było z nim tak dobrze
|
|
 |
|
każdy zastanawia się, z jakiego powodu znikam co jakiś czas, na kilka dni ze szkoły, z fejsbuka, z gadu.. tłumacząc się, nikt nie wie, że za 'niespodziewanym wypadem do Niemiec, Anglii itd. na zakupy' kryje się taka prawda. prawda, że zamiast robienia zakupów za granicą, leżę sama w szpitalu, przypięta do różnych urządzeń. że wpierdalam wodę żyłą, że leże i czekam, aż ten koszmar się skończy.. aż serce przestanie bić.
|
|
 |
|
Duszę się łzami i mam ochotę wydrapać te piekące od ciągłego płaczu oczy. Drżące wargi nie chcą przestać wymawiać jego imienia, a serce już dawno ode mnie uciekło. Nie umiem tego opisać, nie umiem nazwać chociaż tak bardzo chciałabym wykrzyczeć całemu światu swój ból. Czuję się słaba, czuję się beznadziejna i nie chcę walczyć z pragnieniem śmierci. Może mnie jakoś dorwie i zrobi co trzeba. / nie moje.
|
|
 |
|
'A gdy jest koniec nie wiesz co ze sobą zrobić. Każde miejsce jest obce, a nawet łóżko nie jest już takie Twoje, chociaż to właśnie w nim chciałabyś spędzić resztę życia. Jest ci zimno ,wszyscy wydają się niedostępni. Świat oglądasz zza powierzchni zaszklonych oczu, puste kubki po kolejnej z rzędu herbacie wypadają z drżących rąk. Nie masz nic. W minucie straciłaś wszystko. Wypuszczasz oddechy, a nie chcesz przyjmować powietrza. Codziennie walczysz z samą sobą, z pragnieniem śmierci. Tak to właśnie jest przy końcu. A właściwie to tak to właśnie nie jest. Bo po tym nie ma już nic, przynajmniej na najbliższe miesiące przechodzisz w stan hibernacji..'
|
|
 |
|
Lecz sama nie jestem święta bo w życiu różnie jest,
czasami zawiodłam chociaż starałam się, wiem
na dobrych chęciach zbudowane piekło,
nie raz na pewno skoczyło w górę tętno
|
|
 |
|
nawet sobie nie wyobrażasz ile radości sprawia mi to, że po prostu jesteś.
|
|
 |
|
to co było nie wróci wiem choć czasem mam nadzieje
|
|
|
|