 |
|
nowy dzień rodzi nowe paranoje .
|
|
 |
|
czasami nie lubię samej siebie, więc nie wymagam tego od innych .
|
|
 |
|
siebie ciągle bardzo mało znam
|
|
 |
|
i chuj
- pomyślałam , bo myślę raczej zwięźle
|
|
 |
|
zabija mnie świadomość , że nigdy już nie będzie tak samo.
|
|
 |
|
Mógłbym napisać milion wersów o tym jak cierpię. Kląć jeszcze głośniej i jeszcze częściej albo odejść nie mówiąc nic więcej. /małpa
|
|
 |
|
pieprz się dzis ze mna, skarbie.
|
|
 |
|
Ja pragnę podniecającego mężczyzny. Takiego, który nie boi sie przekraczać granic zwyczajnego życia. Mówiącego rzeczy,które nie chciałabym,żeby ktoś inny usłyszał.
|
|
 |
|
Kiedyś podaliśmy sobie dłonie, żeby się poznać.
Dziś poznajemy się trzymając za dłonie...
|
|
 |
|
Tylko krzyk nienawiści dziś słychać
I trzeba żyć, bo zagłuszyć może go dopiero cisza.
|
|
  |
|
jedyne dwa dni, a tęsknota zeżarła mnie już prawie doszczętnie .
|
|
|
|