 |
|
nawet gdy mi gorąco, to w sercu jakoś zimno.
|
|
 |
|
są sytuacje, które nigdy nie przestaną mnie śmieszyć.
|
|
 |
|
znowu wszystko się popierdoliło./ dj 600v
|
|
 |
|
unosząc ku górze lewą dłoń, od serca z szacunkiem i minimalnymi iskierkami szczęścia w źrenicach, żegnam jedynych, tych, dla których moje życie było ważniejsze od plot, od słów unoszących się gdzieś pomiędzy korytarzami szkoły, pomiędzy każdym z budynków w mieście. drugich bez jakichkolwiek gestów wymazuję z wyobraźni, trzymając nóż przy żyłach, dociskam go z coraz większą siłą, uśmiecham się, bo wiem, że chociaż robię źle, w tej chwili po raz ostatni czuję ból tego, że żyję. / endoftime.
|
|
 |
|
dziś, dla siebie możesz mieć mnie po raz ostatni, dziś lina pójdzie w ruch, a ciało tak prostu ustanie w bezruchu, to dziś serce zrezygnuje z kolejnego uderzenia, w przeciągu kilku sekund, bez zbędnych pytań i wyjaśnień, dziękuję, że byłeś. / endoftime.
|
|
 |
|
a w wakacje zacznie się menelowy tryb życia. ♥
|
|
 |
|
chcę poczuć, że moje serce wariuje. ♥
|
|
 |
|
i chyba coś mnie wkurwia. i chyba to coś to ty.
|
|
 |
|
lubię nie pójść do szkoły dzień, dwa.. ewentualnie cały tydzień.
|
|
 |
|
moja definicja ideału ? 4 litery jego imienia . ♥ /poossij.
|
|
 |
|
być może wciąż tęsknię, na co dzień przypominając sobie o każdym z uczuć wypełniających wnętrze, o słowach, tych z serca ale również i tych wypowiadanych w nerwach, o obietnicach i wspólnych marzeniach, tak idealnych z możliwością zrealizowania. siadam na brzegu łóżku, zakrywam dłońmi oczy i przypominając sobie każdą z chwil, w których dzięki niemu przyspieszone bicie serca nie zabijało, a każdy kolejny oddech, nie sprawiał tak cholernego bólu, znowu łzami zalewam linijki wersów. / endoftime.
|
|
 |
|
Pytasz co u mnie? Trochę się pozmieniało. Swoje rozjebane życie powoli układam w całość. / Chada
|
|
|
|