 |
|
piłaś kiedyś wino w 25 stopniowym mrozie, czułaś, że
odmarzają ci dłonie trzymając go za rękę, bo zapomniałaś
rękawiczek? czy kiedykolwiek ryzykowałaś wszystko, dosłownie
wszystko - dom, wolność, pieniądze, zdrowie by po prostu zobaczyć
jeden uśmiech na nie więcej niż pięć minut? więc mnie nie zrozumiesz.
|
|
 |
|
żadna technologia nie jest wstanie zastąpić bezpośredniego kontaktu z drugą osobą . / demoty.
|
|
 |
|
.nie warto wypominać mężczyznom obietnic. i tak wszystkiego się wyprą.
|
|
 |
|
' może kiedyś nam się uda' - odebrała smsa. Zaczęła płakać. Chciała mu odpisać, jak cierpiała, jak ciężko jej było, jak go bardzo potrzebowała, jak pragnęła być tylko jego, jak go mocno kochała. ' Nigdy.' odpisała rzucając swoim IPhonem o szarą ścianę..
|
|
 |
|
siedzieliśmy na plaży. kiedy się do niego wtuliłam, on delikatnie odgarnął moje włosy. szeptał mi do ucha, jak bardzo mnie kocha. moje łzy kapały na jego bluzę. wiedziałam, że to już koniec. że nas już nie będzie. nasze drogi się rozejdą i powrócimy do własnych bajek. nie chciałam tego. myśl o tym, tak bardzo bolała. świadomość, że to prawdopodobnie nasze ostatnie spotkanie, rozpierdalała mnie od środka. tak długo na siebie czekaliśmy, a kiedy się spotkaliśmy i uświadomiliśmy sobie, że nasze serca biją w jednym rytmie, pierdolona rzeczywistość wszystko pokomplikowała. złapał mój podbródek i uniósł moją głowę do góry. nasze wargi spotkały się. mimowolnie zamknęłam oczy. wczułam się w ruchy naszych ust. chciałam poczuć ostatni raz jego smak. być może to był nasz ostatni pocałunek. nie chciałam tego zmarnować. chciałam, żeby ta chwila trwała wiecznie.../ mojekuurwazycie
|
|
 |
|
deszcz spadł z jej pochmurnych tęczówek.
|
|
 |
|
kocham Cię to na pozór normalne.
|
|
 |
|
idę ulicą w głowie mi się kręci coś na wzór pijackich myśli,
wyciągam telefon i coś pisze, nie pytaj mnie dziś co i przez
jakie " u" zamknięte czy zwykłe. Obcasy wybijają nijaki rytm,
czyżbym pisała Ci, że Cię kocham wczoraj?
|
|
 |
|
i nagle się pojawiam,
i nagle cię nie ma,
i nagle piwo w ręce nic nie zmienia.
|
|
 |
|
nie chciałam wracać do tej nędznej rzeczywistości. tam było dobrze. zajebiści ludzie, zajebista atmosfera i on. teraz nie ma niczego. wszystko się skończyło. trzeba powrócić do prowadzenia normalnego trybu życia. ale czy dam radę ? nie sądzę. wspomnienia z ostatnich 10 dni przywołują łzy szczęścia i smutku. to już nie wróci i właśnie z tym faktem najtrudniej mi się pogodzić. / mojekuurwazycie
|
|
 |
|
po chuj mi wysoki brunet z zajebiście czekoladowymi oczami, noooooooo po chuj?! .
|
|
 |
|
where is the love? ejjjjjj.
|
|
|
|