 |
|
siedziała skulona na podłodze. patrzyła pustym wzrokiem w porozrzucane po pokoju fotografie. na ich miłość uwiecznioną na kawałku papieru. świadomość, że już nigdy na niego nie spojrzy, że nigdy więcej nie zobaczy tych ciemno-grafitowych tęczówek, raniła ją tak mocno, że czuła od środka rozdzierający ból. dlaczego tak jest, że każdy z czasem odchodzi? nawet, kiedy zapewnia, że kocha? że będzie już zawsze obok? właśnie kończyła pić trzecią butelkę białego wina, które dotychczas piła z nim, siedząc wieczorami w milczeniu. tak bardzo uwielbiała jego cień, rzucony na jej jaśminowe ściany, tak bardzo kochała patrzeć w jego ogromne oczy, odbijające płomienie świec. kochała go całego. a teraz? po prostu odszedł. ilość alkoholu, który wypiła, przypomniała o swoim istnieniu. zapłakana, usnęła. wtedy w drzwiach stanął on. miał przekrwione oczy i trzydniowy zarost. usiadł koło niej, wtulił się w jej włosy. - nie potrafię bez Ciebie żyć, aniołku... - wyszeptał.
|
|
 |
|
A najbardziej tęsknie za zapachem Twojej bluzy.
|
|
 |
|
A gdzie Ty idziesz kiedy czujesz się samotny?
|
|
 |
|
Bo ja Cię kocham najbardziej na świecie ... wiesz ?
|
|
 |
|
Nie warto się angażować, jeśli druga osoba sobie kompletnie wszystko olewa.
|
|
 |
|
I będe przy Tobie nawet w najgorszych chwilach, nawet jeśli nie będziesz tego chciał... zobaczysz jaka moja miłość do Ciebie jest wielka. < 3
|
|
 |
|
- uśmiecha się do mnie.. - to nic takiego, nie rób sobie nadziei.. - dlaczego nic??! nie rozumiesz niczego.. - nie powinnaś brać każdego jego uśmiechu do siebie, nie powinnaś.. - to Ty nie powinnaś zabraniać mi marzyć! wiesz ile znaczy dla mnie jego uśmiech??!! ;***
|
|
 |
|
Udaje że wszystko jest ok, jeszcze wycieram chusteczką ślady po tuszu a potem kiedy mnie zapytają ""Co tam u Ciebie.?" odpowiadam "Dobrze"..Bo ja kocham okłamywać wszystkich, a najbardziej siebie..
|
|
 |
|
Jaka jestem? Szalona i zwariowana. Wygadana, pyskata, koleżeńska, czasami zadziorna, a czasami słodka jak aniołek. Strasznie uparta i wulgarna jak trzeba. Z chorobą głupawki i ADHD-od urodzenia... Wiecznie się śmieje-przeważnie bez powodu, tak od siebie, przez dobry humor. Niepowtarzalna, nieprzewidywalna, jedyna w swoim rodzaju! Najpierw robię potem myślę. To moja wada. Ale nie jedyna. Jaka jeszcze? Hmm... Realnie myśląca, upierdliwa. Wymagająca-ale nie tylko od innych. Pamiętliwa-to co złe mam głęboko w pamięci, to co dobre głęboko w sercu... Wiele skrajności? Racja, ale... Taka właśnie jestem... Choć to tylko wierzchołek mojej tajemnicy.
|
|
 |
|
zakochałam się w tobie, tylko trochę. tylko trochę patrzę na ciebie, tylko trochę się uśmiecham, tylko trochę uwielbiam z tobą rozmawiać, tylko trochę chcę być obok ciebie, tylko trochę wymyślam najgłupsze powody, by się do ciebie tylko trochę odezwać. i tylko trochę bardzo chcę, byś mnie pokochał.
|
|
 |
|
rozkochałeś mnie w sobie, tak po prostu, a potem porzuciłeś jak zwykłą szmatę. pozbierałam się, znalazłam sobie kogoś nowego, bliskiego memu sercu, prawdziwego, kochanego. ale wróciłeś, jak mogłeś to zrobić. dobrze wiedziałeś, że świecisz blaskiem dużo jaśniejszym od mojego obecnego mężczyzny, znowu nie umiem spać przez Ciebie, a moje prywatne niebo zaszło czarnymi chmurami. to wszystko Twoja wina.
|
|
 |
|
jego słodki uśmiech sprawiał, że była szczęśliwa przez cały dzień.
|
|
|
|