 |
|
pierdol fejsa, pokaż cycki.
|
|
 |
|
Kiedy usłyszę przypadkiem Twoje imię, to przymykam powieki, a wargi same składają się w uśmiech
|
|
 |
|
Cieszę się, że mam takich przyjaciół. Cieszę się, że pomagają mi wyleczyć rany po Tobie.
|
|
 |
|
niewyobrażalnie mi Cię brak, nawet nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo.
|
|
 |
|
Żal mi tylko moich marzeń związanych z Tobą, które nigdy się nie spełnią, no bo przecież Ty mnie nie kochasz. Nigdy nie będzie tak jak bym tego chciał. Nigdy nie powiesz jak Ci zależy, nigdy nie usłyszę z Twoich ust słowa kocham. Nigdy mnie nie przytulisz i nie powiesz dobranoc przed snem. Nigdy się do mnie nie uśmiechniesz tak jak do niego. Nie spojrzysz w moje oczy z miłością i czułością. Nigdy nie zwrócisz na mnie najmniejszej uwagi. Nigdy nie dowiesz się jak mocno Cię kocham i jak dużą powierzchnię mego serca zajmujesz
|
|
 |
|
'Mam nawyk komplikowania sobie życia'
|
|
 |
|
- między wami coś jest ? - powietrze chyba
|
|
 |
|
tak wiem , do snu też można się zmusić, ja brałam tabletki nasenne. można też usnąć i już nigdy nie wrócić. jednym daje złagodzić ból szklanka alkoholu, innym strzykawka , albo sznurek i klamka. ale to jest zbyt proste , to jest tchórzostwem. trzeba przetrwać zło , żeby móc poczuć dobro.
|
|
 |
|
zapamiętaj kochana, że jeżeli mu zależy to chocby nie wiem co napisze, znajdzie czas i się poświęci. więc przestan mi tu pierdolic, weź się ogarnij i idziemy na miasto - choc na chwilkę o nim zapomnij : *
|
|
 |
|
niby dlaczego mam marnować swoją, szaloną młodość dla jakiegoś przeciętnego mężczyzny, którego oczy błądzą po głowach wielu kobiet? na chwilę obecną nie wyobrażam sobie tego.. różne ograniczenia, zakazy, nakazy, niepotrzebne kłótnie, łzy, kompromisy. dzisiaj dochodzę do wniosku, że jednak nie jestem stworzona do związku. bardziej preferuje wolność i swobodę, wybacz.. /mrsMaryJane
|
|
 |
|
- kocham cię - nie mów tak! - dlaczego? - bo jeszcze w to uwierzysz.
|
|
 |
|
Słysząc, że on ma już na drugi dzień „nową laskę” zrobiła minę jak malutki, zraniony kundelek. Chwilę potem widząc go z nią jej twarz nabrała groźnego wyrazu, jak by mu miała zaraz wyjebac.. Przechodząc obok niego wyjąkała tylko: szczęścia... Nie potrafiła zebrać się na nic więcej.
|
|
|
|