 |
|
Pytasz, co u mnie? Trochę się pozmieniało. Swoje rozjebane życie, powoli układam w całość.
|
|
 |
|
A jak mam już w tej grze wszystkie przydatne fanty to siadam w zaciszu i kręcę blanty.
|
|
 |
|
trzy dychy poszły z dymem, ale się upierdoliłem
|
|
 |
|
Nie jestem ojcem, ale wypruł bym żyły,
Za szczęście dziecka w każdej jego życia chwili.
|
|
 |
|
Nie czuje się dobrze. Czuję się źle. Okropnie. Czuję, jakby moje miejsce nie było tutaj, gdzie jestem, tylko 700 km stąd. Czuję, że nadal tu tkwiąc, stanę się kimś kogo teraz sama bym znienawidziła. Czuję, że jeśli czegoś nie zmienię, to nie wyjdzie mi to na dobre. Czuję, że nie wszystkie moje wybory będą doskonałe. Czuję, że będzie mi trudno nie raz i nie dwa. Czuję, że kogoś zawiodę, stracę czyjeś zaufanie. Ale też czuję, że je odbuduję. I najważniejsze... Czuję, że powinnam być przy Nim..
|
|
 |
|
Czasami zdarza się coś nieoczekiwanego, przez co nabierasz dystansu do pewnych rzeczy. Te zmiany w Twoim umyśle są dla Ciebie zadziwiające. Postanawiasz wiele zmienić. Dążysz do tego za każdą cenę Nie jesteś szczęśliwy i zdajesz sobie sprawę z tego, że wiele straciłeś ryzykując zmianami. Wracasz do poprzedniego stanu żałując, że dałeś się odciągnąć od Twojego 'ja' byle czemu, byle komu. Przestajesz ufać innym, samemu sobie, a od tej reszty to już w ogóle tego nie wymagasz. Nie widzisz różnicy między błahostką a czymś ważnym. Stajesz się obojętny na wszystko. Nawet na życie. Przy okazji ranisz innych wcale tego nie dostrzegając. Robisz na przekór sobie, Twoim dniom. Nie działasz instynktownie. Normalnie czujesz się tylko wtedy, kiedy śnisz o przeszłości. Gdy te obrazy mijają, czekasz, aż nadejdą kolejne. Żyjesz tylko wtedy, kiedy śnisz. I właśnie to Cię najbardziej zabija. Ale przesiąkłeś tym i nie wiesz jak temu zaradzić. Jesteś bezsilny. Nienawidzisz tego..
|
|
 |
|
Coraz częściej Go widzę u mojego boku. Ale wraz ze zwiększającymi się marzeniami gromadzą się nowe obawy. Może wiele rzeczy nas różni i dzieli, ale jeszcze więcej nas łączy... Wierzę w to. Wierzę w Nas..
|
|
 |
|
A gdyby tak słowa rzucone na wiatr tak jak ptak szybowałyby, bo byłby marzeniami z nadziejami wracałyby i zmieniały świat
|
|
 |
|
Nienawidzę niedziel. Od trzech lat po prostu nienawidzę..
|
|
 |
|
Tylko Ty znasz mnie lepiej niż inni razem wzięci Chcę spędzić z Tobą życie lecz Tobie brakuje chęci
|
|
 |
|
Tylko Ty, chciałbym znowu budzić się przy Tobie Tej jedynej z tych siedmiu miliardów ludzi na tym globie
|
|
|
|