 |
Po co było całować i kłamać? Po co było zajmować mi czas? Po to, aby mi serce złamać, by pozostawić smutek i żal. Całowałeś, pieściłeś,kłamałeś, by truciznę w me serce wlać. A ja głupia, na próżno wierzyłam... teraz przyszło mi się z Ciebie śmiać! Między nami wszystko skończone, więc miły, żegnam Cię... To co minęło nigdy nie wróci już, po co więc kielich goryczy pić? Skoro przyciąga Cię inna no cóż widocznie zmieniłeś gust., więc idź, nie lękaj się... Kiedy mnie jeszcze kochałeś, przychodziłeś, bo byłeś spragniony, teraz po czasie znów przychodzisz. A ja nadal Cię kocham, ale nie chce już wracać.
|
|
 |
|
[2] nie powiem Ci tego, że naprawimy wszystko, bo są pewne limity. oczywiście, zapas uczucia nie ma tu nic do rzeczy, a zapewniam Cię, że go zostało jeszcze wiele i mam nadzieję, iż do tej spiżarki jeszcze wrócimy. nie zostanę przy Tobie teraz. nie masz już kilku lat, żeby tłumaczyć Twoje zachowanie ciekawością dzieciaka. jesteś kobietą, którą kocham, z którą chcę być, a zwyczajnie nie potrafię. wrócę. będziemy razem. odchodzę, bo nie jestem od wychowywania Cię, a Ty tylko potrzebujesz czasu. ja Ci go daję. - nie urwał dobrowolnie, zrobiły to łzy wzbierające Mu do oczu. przytulił mnie do siebie. - kocham Cię, damy radę. - odszedł, wygłaszając najgorsze "do zobaczenia" mojego życia
|
|
 |
|
[1] "dorośnij", które padło z Jego ust wręcz uderzyło mnie po twarzy. - masz mnie za frajera, który wszystko ocenia w kategoriach zbliżeń. masz rację. nie zapominaj jednak, że do narządów człowieka, faceta również, zalicza się także serce, a taką Twoją bliskość ceniłem najbardziej. - wypalił i już otwierałam usta, żeby odpowiedzieć na to co mówi, żeby się odwdzięczyć za ból jaki mi sprawiał tymi słowami. przytknął mi dłoń do ust i zaczął mówić dalej. - gdy mówisz, że mnie kochasz, mnie czy kogokolwiek innego, zastanów się co to oznacza. albo nie wiem, powiedz mi od razu, żeby traktować to jak ściemę. chciałbym się cofnąć. wiesz, tam, gdzie moje serce jeszcze biło, nie przywiązało się. - wydawać by się mogło: skończył. wtedy, kiedy ze mnie wyparowały wszelkie riposty na Jego zarzuty. poddałam się. stałam z rękoma zwieszonymi wzdłuż ciała, nie próbując nawet płakać. ja to popsułam, On cierpiał. pomógł mi teraz. - uczucie to nie zabawka.
|
|
 |
|
nie rozumiem tylko, dlaczego pozwoliłeś, żebym się w Tobie tak zakochała. skoro nie chcesz mnie ranić, to nie lepiej było od razu powiedzieć, że nic z tego nie będzie? dawałeś mi złudne nadzieje, że pomiędzy nami do czegoś może dojść. powiedziałeś mi, że Mnie kochasz. więc to znowu były puste słowa? wyjdź. nie chcę Cię znać.
|
|
 |
i niby mam te 17 lat, ale życie wiele razy skopało mi dupę, wiele się nauczyłam i wiele też straciłam. / ibelieveinlovex3
|
|
 |
moja przyjaciółka jest megazajebista i megakochana ;* cholernie dziękuję Bogu że ją mam ;). / ibelieveinlovex3
|
|
 |
"będzie dobrze"? nie bądź śmieszny człowieku. bez Ciebie nigdy nie będzie dobrze. / ibelieveinlovex3
|
|
 |
święta? nie czuję ich. i jeszcze ta dobijająca pogoda. / ibelieveinlovex3
|
|
 |
|
Zazdroszczę jej, kurwa, że Cię ma, że może ściskać Twoją dłoń, patrzeć w Twoje oczy, zasypiać na Twoim ramieniu, rano może jeść z Tobą śniadanie, wychodząc do pracy pożegnać Cię ciepłym pocałunkiem, na po południowym spacerze przez miasto może liczyć na Twoją obecność.. Wyjeżdżając na kilka dni może mieć pewność, że gdy wróci, Ty nadal będziesz, niekoniecznie będziesz o niej myślał, tęsknił czy też będziesz jej wierny, ale ona tego nie widzi, nigdy nie zobaczy, dla niej liczy się to, że otwierając drzwi mieszkania na wieszaku zobaczy Twoją kurtkę, na półce stojące buty i poczuje zapach Twoich perfum - nie odszedłeś. / nieracjonalnie
|
|
 |
w ramionach zatopieni, te czułe pocałunki i niby wielka miłość a jednak gówno prawda, jak kochasz- naprawiasz, jak nie... "kocham" wmawiasz
|
|
 |
fajnie, że jesteś, wiesz? / ibelieveinlovex3
|
|
 |
Czuje twój wzrok na sobie cały czas.
Nie wiem co ze mną zaczyna się dziać.
Mimo że wzrok twój onieśmiela mnie.
Teraz i ja spoglądam w oczy twe.
Jak ty to zrobiłeś powiedz mi.
Moim sercem wyraźnie ostro poruszyłeś.
|
|
|
|