 |
|
Komedio-dramat wyobraź sobie tą scenkę, jakiś pojebaniec właśnie poprosił trupa o rękę.
|
|
 |
|
I zdecydowanie za dużo złych manier!
|
|
 |
|
Nie świeci słońce w pozbawionym uczuć świecie.
|
|
 |
|
Pragnę więcej dopaminy, chcę coś, o czym zapomnimy.
|
|
 |
|
Masz ze mną szansę jak przydrożna dziwka z pędzącym tirem.
|
|
 |
|
Życiowy sarkazm, diabeł zna się na żartach.
|
|
 |
|
Czy można kochać po to, aby potem nienawidzić?
|
|
 |
|
Zamiast purpury w żyłach ambrozja.
|
|
 |
|
Poruszony? Ma nerwy, skurwysyn.
|
|
 |
|
Mam dość agresji, zamachów na wizerunek, Na kulturę, której główny imperatyw to szacunek.
|
|
 |
|
Największy skarb to Twoja autonomia. Twoja myśli niezależność, pomysłów symfonia. Mózgów polifonia. I wtedy ma to sens.
|
|
|
|