 |
|
dlaczego wszystko obraca się przeciwko mnie? bo sama jestem przeciwko sobie. niszczę się systematycznie, nie daję sobie żadnej szansy. dokonuję okrutnego mordu na sobie.
|
|
 |
|
mógłbyś coś.
być byś mógł.
|
|
 |
|
non stop zadaję sobie jedno pytanie:
czemu to tak wszystko skomplikowaliśmy?
|
|
 |
|
Kolejny raz proszę cię naucz mnie kochać do końca
I znowu gdzieś patrzę w smutne niebo
Kolejny browar piję do dna, zanim umrę przez to
|
|
 |
|
-ona ma chłopaka. -ta? -noo, i to podobno jakiegoś Włocha -chyba spod pachy.
|
|
 |
|
Mam apetyt na te silne bodźce
|
|
 |
|
nie lubię mówić,że lubię kogoś od ponad roku,
nie lubię mówić, że to lubienie to kochanie,
nie lubię też mówić, że łzy śmiechu to łzy tęsknoty.
|
|
 |
|
są dni kiedy nawet rzęsy zawijają się w łobuzerski uśmiech.
|
|
 |
|
Jesteś epitetem określającym rytm mojego dnia
Dosłowną metaforą wyrażoną w najpiękniejszych ze słów
Istnieniem dosłownym – powietrzem.
|
|
 |
|
Dałeś mi najpiękniejszą miłość w życiu,
największe poczucie bezpieczeństwa,
najwięcej czułości,
najpiękniejszy wschód słońca,
najpiękniejsze gwiazdy nocą,
najsmaczniejsze herbaty przesłodzone twoim uśmiechem,
największą radość w oczach
i podarowałeś mi najpiękniejszy pocałunek w deszczu.
|
|
 |
|
mówią ,że zawsze gdzieś jest jutro. jutrem są czyjeś ramiona, kubek z zaparzoną kawą tuż przed północą - jutrem jest drugi człowiek z ,którym słowo "życie" nabiera zupełnie innego znaczenia.
|
|
 |
|
często szukamy kontaktu z drugim człowiekiem jak ibupromu max na migrenę, bandażu na skaleczenie czy chusteczki na łzę. nie koniecznie musi być to w najbliższej apteczce , na wyciągnięcie ręki w półce tuż obok. czasem znajdujemy ukojenie w osobie siedzącej gdzieś kilkadziesiąt kilometrów od nas. często też lubię być lekiem skutecznym
|
|
|
|