 |
|
Na poduszce nie ma juz Twojego zapachu. W pokoju brak Twoich ubran, a Twoje perfumy ulotnily sie wraz z zapachem nikotyny. Istaniales?
|
|
 |
|
Nie będę się w to pakował, już dość się nagapiłem
Na tych co walą towar i na haju są co chwilę.
|
|
 |
|
Dziś znowu sztucznie zmniejszam wielkość źrenic
Bo nie chcę patrzeć na świat, którego nie zdołam zmienić.
|
|
 |
|
Chcemy czegoś dokonać, zanim nasi krewni
Rozstawią pamiątki po nas po zakamarkach mebli.
|
|
 |
|
Nie odzywasz się i to tak bardzo boli, ale przecież się nie odezwę.. przecież nie będe się narzucać
|
|
 |
|
Platonicznie, fantastycznie.
|
|
 |
|
-Dlaczego tak bardzo tęsknie? - Bo go kochasz.
|
|
 |
|
Pewnie nie raz bede sobie pluć w brodę, że mogłam coś zrobić. Pewnie nie raz będę wspominać, analizować Twoje słowa i przypominać sobie, że jednak potrafiłam być szczęśliwa. Pewnie przepłaczę jeszcze nie jedną noc. Pewnie jeszcze nie raz zatęsknie. Pewnie nie raz będę się zastanawiać dlaczego własnie Ty i dlaczego potoczyło się to tak a nie inaczej.
Pewnie nie raz będę żałować, że nigdy Ci nie powiedziałam jak bardzo Cię kocham.
|
|
 |
|
Już mi lepiej. Odpuściłam sobie Ciebie. Przestałam zasypiać z myślą o Tobie. Już nie czekam. Stałeś się obojętny, zupełnie niepotrzebny. Nie chcę Cię. W końcu przestałeś dla mnie istnieć. Nie jesteś moją codziennością, moim być albo nie być. Nie nazwę Cię wszystkim tym, co mam, bo przecież nigdy Cię nie miałam, i wiesz - jakoś nie żałuję. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Wiem, że wiesz, że szaleję tylko za tobą.
|
|
 |
|
Czuję, że zaczynam wariować z Twojego powodu. Codziennie rano wstaję bez problemu i z czystą przyjemnością idę do szkoły tylko po to by choć przez chwilę obserwować Cie na przerwie między lekcjami. Gdy spotkam Cie niespodziewanie na jednym z korytarzy dzieje się ze mną coś dziwnego. W gardle robi się sucho i ciężko wydusić ze mnie jakiekolwiek słowo. Ciało dostaje paraliżu i automatycznie ustaje, sama nie wiem czemu. Serce zaczyna bić jak szalone i czuję jakbym dostała kopniaka od Amora w brzuch. Rozkochałeś mnie w sobie do tego stopnia, że zapominam kim jestem i jakie mam zasady. Przecież zawsze odpuszczam jeśli nie ma coś sensu, a Ciebie nie potrafię odpuścić za nic w życiu. / J.
|
|
|
|