 |
|
cześć, kochaj mnie kurwa! / malyblondserek
|
|
 |
|
Znajomość z Tobą uznaję jako największą szkołę życia,dokonywania wyborów,walki z własną dumą i w końcu pogodzenia się z porażką.
|
|
 |
|
Upartość serca drogą do porażki emocjonalnej.
|
|
 |
|
Wybrałam drogę na skróty,najprostsze rozwiązanie: udawanie,że nic mną nie wzrusza.Najmniej skuteczne,gdy widzę Cię z nią.
|
|
 |
|
minęło już trzy miesiące a jak wciąż pamiętam tamten wieczór, kiedy chciałam umrzeć. / acquiesce
|
|
 |
|
Nie chcę urody, pieniędzy czy najdroższych ciuchów, jedyną rzeczą jaką chcę to Jego miłość. / malyblondserek
|
|
 |
|
Weekend spędzę popijając herbatę z ulubionego kubka i grzejąc tyłek pod ukochanym kocykiem. / malyblondserek
|
|
 |
|
Znów jego wzrok powędrował w kierunku jej dekoltu.Wzdrygnęła się próbując wydostać sie z Jego ramion lecz każda Jej próba kończyła sie niepowodzeniem-Puść mnie!-syknęła na co on zaśmiał się dotykając jej policzka ustami-Przecież wiem,że tego chcesz.Zawsze chciałaś-rzekł wodząc palcem po jej szyi.Nie rozumiała jak mógł się tak zmienić.Jak ze spokojnego,delikatnego i czułego chłopaka mógł stać się potworem-Puść mnie!-krzyknęła ponownie ledwo powstrzymując łzy.Jedna ręką wydostała się z jego uścisku i udeżyła go z całej siły pięścia w twarz,po czym rzuciła się do ucieczki.Tego się niespodziewał.Rozłościł się i szybko zaszedł jej drogę-To Twoja wina!Patrz co ze mną zrobiłaś!-krzyknął-Kochałem Cie,a Ty mnie zostawiłaś!Dla tego skur*iela!-Nie mogła powstrzymać łez.Wiedziała,że go zraniła,ale nic nieusprawiedliwia tego co właśnie próbował zrobić.Odszedł od niej skuliwszy się przy drzwiach,zakrył twarz dłońmi.Płakał.Pierwszy raz zobaczyła jak płacze nie radząc sobie z jej odejściem..|| pozorna
|
|
 |
|
Wytłumacz mi na chuj ja się staram? na chuj przejmuje się twoimi problemami i staram ci się pomóc, skoro ty i tak masz to w dupie? / malyblondserek
|
|
 |
|
Tak, olej mnie, co tam. Poradzę sobie, ale pamiętaj że później ja odwdzięczę się ty samym. I wtedy będziesz miał okazję poczuć się jak ja w tej chwili. / malyblondserek
|
|
 |
|
Nie potrafię patrzeć na cierpienie najlepszego przyjaciela. Chociaż moje jest sto razy większe. Zawsze usłyszy ode mnie słowo pocieszenia i skieruje ku niemu swój uśmiech. Jest dla mnie naprawdę bliski i boli mnie to jak on się męczy. / malyblondserek
|
|
|
|