 |
|
Pięć liter jego imienia. Głębia oczu. Kolor włosów. Barwa głosu. Odgłos bicia serca. Styl chodzenia. Słodki uśmiech. Delikatny dotyk. Całe szczęście. ♥
|
|
 |
|
Kiedy mówię, że Cię kocham, nie mówię tego z przyzwyczajenia czy żeby podtrzymać rozmowę. Mówię to, by przypomnieć Ci, że jesteś najlepszą rzeczą, jaka kiedykolwiek mi się przydarzyła.
|
|
 |
|
Potrzebuję Cię. potrzebuję budzić się przy Tobie rano i znów zasypiać. potrzebuję Cię gdy zapłakana, w ogromnym dresie i bluzie z kapturem będę wtulać się w Twoje ramiona. potrzebuję Twojego ' będzie dobrze '. potrzebuję Twoich ramion i słów wsparcia. ale potrzebuję Cię również wtedy, kiedy cała rozpromieniona i szczęśliwa będę biec do Ciebie chcąc podzielić się moim szczęściem właśnie z Tobą. potrzebuje Cię podczas wieczoru. by móc spoglądać w Twoje niesamowite niebieskie oczka i wtulać się w Twoje ramiona oglądając film. potrzebuję byś był przy mnie na dzień dobry i dobranoc. potrzebuję długich rozmów, które uwielbiam, długich nocnych spacerów. potrzebuję czuć Twoją obecność. Potrzebuję Twoich słów miłości. Twojego wsparcia. potrzebuję po prostu Ciebie do życia jak tlenu. Potrzebuję właśnie Ciebie, tylko Ciebie wyłącznie do szczęścia, na zawsze.
|
|
  |
|
otul moje zranione serce czułymi słowami. ~schooki~
|
|
  |
|
wspomnienia wracają, gdy wszystko mam poukładane i niszczą każdy uśmiech na mojej twarzy. ~schooki~
|
|
 |
|
Noc, plaża, szum pobliskiego morza, arkadia uczuć, kiedy jego zapach tak delikatnie drażnił mój przełyk, a jego dłoń swobodnie ściskała w sobie moją, nieco mniejszą. Swoboda myśli, łamane granice, parę szybszych oddechów, kolejna wymiana, na nowo czułam, że mam go tylko dla siebie, że pomimo tego jak wiele nas dzieli, mam go wciąż obok. / Endoftime.
|
|
  |
|
rozmowy z Tobą stały się już koniecznością. ♥ ~schooki~
|
|
 |
|
Mogłabym się godzinami gapić w Twoje oczy.
|
|
 |
|
Żeś pierdolnął jak łysy grzywką o parapet.
|
|
 |
|
Zgrabni , piękni i szajbnięci.
|
|
 |
|
Zajebistość? to u mnie wrodzone.
|
|
 |
|
Rozglądam sie po pokoju: stos ciuchów porozrzucanych na łóżku, kosmetylki walajace się po wszelkich półkach,batony,ciastka,cukierki i wszelkie możliwe pierdoły zaśmiecają mi cały pokój.Walizka na wpół zapełniona,a ja mam dosyć ! Powinien tu być i mi pomóc, powinien tu być w ostatnich moich godzinach do wyjazdu.Powinien tu być i wkurzać mnie,że mam zbyt wiele zbędnych rzeczy do spakowania.A prócz głosów unoszących sie z głośników telewizoru nie słyszę nic..Nie słyszę Jego.. No tęsknie za tym Jego głosikiem, delikatnym dotykiem, za Nim całym.. A tu czekają nas całe, samotne i puste wakacje osobno.. Zegar tyka, a ja wariuje bez Niego przeglądając wciaż Jego i nasze wspólne zdjęcia.. Jenyy ile bym dała za jeden, mały,ale silny jego uścisk... || pozorna
|
|
|
|