 |
|
I never meant to do those things to you and so I have to say before I go that I just want you to know
I've found a reason for me to change who I used to be, a reason to start over new and the reason is you
|
|
 |
|
ain't no sunshine when she's gone
|
|
 |
|
Niektóre rzeczy wręcz wymagają ocenzurowania. Jedną z takich
własnie rzeczy jest twoja fałszywa twarz z przyklejonym ironicznym uśmiechem.
|
|
 |
|
Ludzie myślą że ćpam. Problem w tym że cholernie boję się ćpania. Ale jestem zafascynowana
ćpunami, dziwkami, wariatami.. Jestem nieobecna. Nie mam żadnych planów więc żyję marzeniami.
Moim narkotykiem jest wyobraźnia i faceci. Czasem mam wrażenie, że może ćpanie byłoby
dobrym wyjściem. Zrobiłabym krok do przodu w połączeniu naszych dwóch różnych światów.
Ale boję się.. tylko strach powoduje że myślę jak każda normalna dziewczyna.
|
|
 |
|
najbardziej w tej całej sytuacji było mi żal moich paznokci, które najbardziej ucierpiały kiedy z myślą o Tobie, przeciągałam nimi po ścianie. moich rajstop, które rozdarłam sobie podczas wspinania się po barierce Twojego balkonu, tylko po to, aby się do Ciebie dostać w środku nocy. było mi żal, moich uroczych filiżanek, które rozbiliśmy kiedy pijąc razem czekoladę na Twoim tarasie, zacząłeś mnie całować i znaleźliśmy się na ziemi, strącając je ze stolika.
|
|
 |
|
będziesz moim puchatkiem. będziemy razem turlać się na łące, a ja co jakiś czas będę Cię łapać za puchatą łapkę, żeby sprawdzić czy nadal jesteś.
|
|
 |
|
Naszym jedynym i największym wrogiem jest miłość. Miłość jest jak
morderca. Ona nie jest ślepa. To kanibal o wyjątkowo ostrym
wzroku. Przypomina wiecznie głodnego owada, który w tym przypadku
pożera przyjaźń.
|
|
 |
|
kocham tą ironię losu. chciałam zwrócić na siebie Twoją uwagę, a Ty tylko niewinnie spuszczałeś wzrok, udając że nie zauważasz mojego istnienia. teraz idę pewnym siebie krokiem tuż przed Tobą, kołysząc biodrami a Ty tylko zagryzasz wargi z wyrzutów sumienia, że nie skorzystałeś z szansy jaką Ci dawałam do wykorzystania. żałujesz, a ja napawam się widokiem Twoich tęczówek, kipiącymi tym podłym uczuciem.
|
|
 |
|
byłam pewna, że po Twoim odejściu cały mój świat się zawali. ja umrę z niedotlenienia, a niebo zacznie zanosić się deszczem. jedynym incydentem jaki miał miejsce, był mój opryskany lakier na paznokciach.
|
|
 |
|
są związki oparte na czystym pożądaniu. wzajemnym pragnieniu. bez krzty uczucia, zwanego miłością. wzajemna fascynacja, najczęściej jedynie własnymi ciałami. chęć czucia oddechu drugiej osoby na karku, bez koniecznego 'kocham Cię' każdego z wieczorów.
|
|
 |
|
napisałabym list do mikołaja odnośnie Ciebie, ale chyba nie wypada prosić świętych o to, aby kogoś trafił szlag i to w jak najkrótszym czasie?
|
|
 |
|
wieczorami wlewam w siebie litry drogich trunków, a później kładę się do pustej wanny i bezmyślnie zasypiam z papierosem w dłoni. rano budzę się cała pognieciona i odrętwiała, a na rajstopach mam tylko wypalone od moich najdroższych przyjaciółek, papierosów - dziury. jak na złość w kształcie serca.
|
|
|
|