głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika vue

I never meant to do those things to you and so I have to say before I go that I just want you to know   I've found a reason for me to change who I used to be  a reason to start over new and the reason is you

idealnaniedoskonalosc dodano: 5 grudnia 2010

I never meant to do those things to you and so I have to say before I go that I just want you to know I've found a reason for me to change who I used to be, a reason to start over new and the reason is you

ain't no sunshine when she's gone

idealnaniedoskonalosc dodano: 5 grudnia 2010

ain't no sunshine when she's gone

Niektóre rzeczy wręcz wymagają ocenzurowania. Jedną z takich  własnie rzeczy jest twoja fałszywa twarz z przyklejonym ironicznym uśmiechem.

colourful dodano: 5 grudnia 2010

Niektóre rzeczy wręcz wymagają ocenzurowania. Jedną z takich własnie rzeczy jest twoja fałszywa twarz z przyklejonym ironicznym uśmiechem.

Ludzie myślą że ćpam. Problem w tym że cholernie boję się ćpania. Ale jestem zafascynowana  ćpunami  dziwkami  wariatami.. Jestem nieobecna. Nie mam żadnych planów więc żyję marzeniami.  Moim narkotykiem jest wyobraźnia i faceci. Czasem mam wrażenie  że może ćpanie byłoby  dobrym wyjściem. Zrobiłabym krok do przodu w połączeniu naszych dwóch różnych światów.  Ale boję się.. tylko strach powoduje że myślę jak każda normalna dziewczyna.

colourful dodano: 5 grudnia 2010

Ludzie myślą że ćpam. Problem w tym że cholernie boję się ćpania. Ale jestem zafascynowana ćpunami, dziwkami, wariatami.. Jestem nieobecna. Nie mam żadnych planów więc żyję marzeniami. Moim narkotykiem jest wyobraźnia i faceci. Czasem mam wrażenie, że może ćpanie byłoby dobrym wyjściem. Zrobiłabym krok do przodu w połączeniu naszych dwóch różnych światów. Ale boję się.. tylko strach powoduje że myślę jak każda normalna dziewczyna.

najbardziej w tej całej sytuacji było mi żal moich paznokci  które najbardziej ucierpiały kiedy z myślą o Tobie  przeciągałam nimi po ścianie. moich rajstop  które rozdarłam sobie podczas wspinania się po barierce Twojego balkonu  tylko po to  aby się do Ciebie dostać w środku nocy. było mi żal  moich uroczych filiżanek  które rozbiliśmy kiedy pijąc razem czekoladę na Twoim tarasie  zacząłeś mnie całować i znaleźliśmy się na ziemi  strącając je ze stolika.

abstracion dodano: 4 grudnia 2010

najbardziej w tej całej sytuacji było mi żal moich paznokci, które najbardziej ucierpiały kiedy z myślą o Tobie, przeciągałam nimi po ścianie. moich rajstop, które rozdarłam sobie podczas wspinania się po barierce Twojego balkonu, tylko po to, aby się do Ciebie dostać w środku nocy. było mi żal, moich uroczych filiżanek, które rozbiliśmy kiedy pijąc razem czekoladę na Twoim tarasie, zacząłeś mnie całować i znaleźliśmy się na ziemi, strącając je ze stolika.

będziesz moim puchatkiem. będziemy razem turlać się na łące  a ja co jakiś czas będę Cię łapać za puchatą łapkę  żeby sprawdzić czy nadal jesteś.

abstracion dodano: 4 grudnia 2010

będziesz moim puchatkiem. będziemy razem turlać się na łące, a ja co jakiś czas będę Cię łapać za puchatą łapkę, żeby sprawdzić czy nadal jesteś.

Naszym jedynym i największym wrogiem jest miłość. Miłość jest jak  morderca. Ona nie jest ślepa. To kanibal o wyjątkowo ostrym   wzroku. Przypomina wiecznie głodnego owada  który w tym przypadku   pożera przyjaźń.

colourful dodano: 4 grudnia 2010

Naszym jedynym i największym wrogiem jest miłość. Miłość jest jak morderca. Ona nie jest ślepa. To kanibal o wyjątkowo ostrym wzroku. Przypomina wiecznie głodnego owada, który w tym przypadku pożera przyjaźń.

kocham tą ironię losu. chciałam zwrócić na siebie Twoją uwagę  a Ty tylko niewinnie spuszczałeś wzrok  udając że nie zauważasz mojego istnienia. teraz idę pewnym siebie krokiem tuż przed Tobą  kołysząc biodrami a Ty tylko zagryzasz wargi z wyrzutów sumienia  że nie skorzystałeś z szansy jaką Ci dawałam do wykorzystania. żałujesz  a ja napawam się widokiem Twoich tęczówek  kipiącymi tym podłym uczuciem.

abstracion dodano: 4 grudnia 2010

kocham tą ironię losu. chciałam zwrócić na siebie Twoją uwagę, a Ty tylko niewinnie spuszczałeś wzrok, udając że nie zauważasz mojego istnienia. teraz idę pewnym siebie krokiem tuż przed Tobą, kołysząc biodrami a Ty tylko zagryzasz wargi z wyrzutów sumienia, że nie skorzystałeś z szansy jaką Ci dawałam do wykorzystania. żałujesz, a ja napawam się widokiem Twoich tęczówek, kipiącymi tym podłym uczuciem.

byłam pewna  że po Twoim odejściu cały mój świat się zawali. ja umrę z niedotlenienia  a niebo zacznie zanosić się deszczem. jedynym incydentem jaki miał miejsce  był mój opryskany lakier na paznokciach.

abstracion dodano: 4 grudnia 2010

byłam pewna, że po Twoim odejściu cały mój świat się zawali. ja umrę z niedotlenienia, a niebo zacznie zanosić się deszczem. jedynym incydentem jaki miał miejsce, był mój opryskany lakier na paznokciach.

są związki oparte na czystym pożądaniu. wzajemnym pragnieniu. bez krzty uczucia  zwanego miłością. wzajemna fascynacja  najczęściej jedynie własnymi ciałami. chęć czucia oddechu drugiej osoby na karku  bez koniecznego 'kocham Cię' każdego z wieczorów.

abstracion dodano: 4 grudnia 2010

są związki oparte na czystym pożądaniu. wzajemnym pragnieniu. bez krzty uczucia, zwanego miłością. wzajemna fascynacja, najczęściej jedynie własnymi ciałami. chęć czucia oddechu drugiej osoby na karku, bez koniecznego 'kocham Cię' każdego z wieczorów.

napisałabym list do mikołaja odnośnie Ciebie  ale chyba nie wypada prosić świętych o to  aby kogoś trafił szlag i to w jak najkrótszym czasie?

abstracion dodano: 4 grudnia 2010

napisałabym list do mikołaja odnośnie Ciebie, ale chyba nie wypada prosić świętych o to, aby kogoś trafił szlag i to w jak najkrótszym czasie?

wieczorami wlewam w siebie litry drogich trunków  a później kładę się do pustej wanny i bezmyślnie zasypiam z papierosem w dłoni. rano budzę się cała pognieciona i odrętwiała  a na rajstopach mam tylko wypalone od moich najdroższych przyjaciółek  papierosów   dziury. jak na złość w kształcie serca.

abstracion dodano: 4 grudnia 2010

wieczorami wlewam w siebie litry drogich trunków, a później kładę się do pustej wanny i bezmyślnie zasypiam z papierosem w dłoni. rano budzę się cała pognieciona i odrętwiała, a na rajstopach mam tylko wypalone od moich najdroższych przyjaciółek, papierosów - dziury. jak na złość w kształcie serca.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć