 |
|
Twoje oczy z rana, dwie filiżanki kawy. Błąkam się w ich aromacie.
|
|
 |
|
Owszem, miała wspomnienia, ale wspomnień nie można dotknąć, poczuć ani przytulić. Nigdy nie były dokładnie takie jak tamta chwila, a z biegiem czasu nieubłaganie bladły .
|
|
 |
|
Tyle dostajesz od życia ile sam w nie wkładasz .
|
|
 |
|
A może być tak pięknie, odstawmy na bok pretensje Weź mnie za rękę, kochajmy się przy księżycowym świetle Będzie świetnie jeśli zechcesz przy mym boku znajdziesz swoje szczęście .
|
|
 |
|
Nie klnij na ciemność – zapal zapałkę, Udowodnij sam sobie, że potrafisz wygrać walkę .
|
|
 |
|
Stopro własnych stopni bo cokolwiek bym nie robiła, chcę prawdziwości .
|
|
 |
|
Wiem, że pachniał jak Paryż choć nigdy tam nie byłam .
|
|
 |
|
Gdy patrzę w Twoje oczy wiem, że nie chcę już niczego szukać, że nie chcę nigdzie iść, chcę mieć Cię tutaj, dziś. < 33
|
|
 |
|
Jestem tą samą osobą, choć dziś już inaczej myślę .
|
|
 |
|
I chyba nie wiesz, że telewizja wciąż kłamie - nie wszystko możesz mieć .
|
|
 |
|
Nie mam czasu na szpilki zamiast adidasów, ja basów potrzebuję jak zebra pasów . Tam mój dom gdzie rapu przymus - do śmierci ziom, lub suczy synu !
|
|
|
|