 |
|
Bańki mydlane puszczać bez końca i myśleć że jesteś w środku...
|
|
 |
|
Książe z bajki ? Mam go gdzieś ,wolę zostać niezależną księżniczką
|
|
 |
|
O Tobie mysle... O Tobie snie... Na sercu wyryte... Kocham Cie
|
|
 |
|
Tak bardzo tęsknię za Tobą...
Tak bardzo smutno mi jest... ;(
Im więcej o Tobie myślę...
Tym więcej płynie łez...
Nie wiem co już ze sobą robić mam...
Nie mam ochoty nawet na łzy...
Tak w smutku tyle czasu trwam...
Tak mi ponuro mijają bez Ciebie dni...
|
|
 |
|
bo jesteś typem chłopaka, który śmiałby się gdybym upadła, ale pomógł mi wstać i wyszeptał 'w porządku skarbie, wciąż cię kocham'.
|
|
 |
|
Miałaś kiedyś tak, że jak tylko wejdziesz na gg to nie interesują Cie inne wiadomości . Czekasz na jego zwykłe ' cześć ' ' siema ' lub w ostateczności tą pieprzoną emotikonke ? Czekasz .. czekasz i nic . Pewnie o Tobie zapomniał, ale nie przejmuj się i tak powiesz, ze nic się nie stało . . napisałaś, chociaż obiecywałaś że wytrzymasz bez niego . bez jego słodkiego przywitania ... Zmienił status na ' niedostępny ' . szkoda tylko, że nie wie ile Cię to kosztowało, nie ? ale Ty łudzisz się, że może naprawdę nie mógł odpisać . Miałaś tak kiedyś ? nie ? To bardzo Cię proszę, nie mów, że mnie rozumiesz . ;/
|
|
 |
|
nie będę Cię oszukiwać mówiąc, że nie wywołało to we mnie żadnych emocji. sytuacja kiedy słyszysz od osoby, którą cholernie kochasz same obelgi na swój temat jest strasznie przykro. i co z tego, że od jakiegoś czasu nie jesteśmy razem, nie rozmawiamy, nie piszemy.. ja tęsknię. a Ty mi nie ułatwiasz.
|
|
 |
|
Przepraszam tych, co powinnam... za to,że jestem taka trudna... za niewypowiedziane myśli... za zbyt skomplikowane słowa... że mówię 'odejdź.!' myśląc 'zostań'... Za chwile milczenia i brak znaków życia... Za to, że zamykam się w sobie, gdy tego nie chcę... Za to, że czasem nie potrafię spojrzeć Ci w oczy... Za to, że nie chcę, nie umiem i nie zamierzam się zmieniać..
|
|
 |
|
chcę zapamiętać naszą znajomość taką jaką była, wcześniej, kiedy była najmocniejsza, najprawdziwsza.. nie chcę za kilkanaście lat wspominać tej przyjaźni przez pryzmat wzajemnego olewania się.. nie sądzę, żeby udało nam się kiedykolwiek odtworzyć to jak było, dlatego chyba lepiej to zamknąć, nie uważasz.? Jak film który się kończy a Ty się uśmiechasz, bo był naprawdę dobry.. Oglądanie dalszego ciągu mogłoby przynieść sytuacje którym bohaterowie nie podołają, pary się rozstaną, a ogólny wyraz filmu upadnie.. a przecież miał spory -bardzo dobry - kawałek akcji i ten kawałek warto zapamiętać. Uważam,że właśnie tak jest z nami, kończenie znajomości tak w praktyce jest trudne, prawda.? Tak przestać o kimś myśleć, kogoś wspominać,szczególnie, że tak wiele nas łączyło..
|
|
 |
|
Wmawiałam wszystkim,że Cię nienawidzę, bo sama sobie chciałam to wmówić. Chciałam się tego nauczyć.. Ale nie potrafię. Umiem Cie kochać i to kochać zupełnie za nic.
|
|
 |
|
A największą moją wadą było to, że kochałam na zabój jednego, jedynego faceta. Jego imię było moim mottem. Pierwszą literę miałam wytatuowaną na karku, wodę toaletową trzymałam w szafce, bo on tak pięknie pachniał. Spałam, wtulając się w jego bluzę, a w portfelu nosiłam jego zdjęcia. Tak. To prawda co mówiła mi przyjaciółka: to naprawdę była chora miłość. Psychiczne uzależnienie.
|
|
 |
|
- widzisz ich? - kogo? tą zakochaną i szczęśliwą parę, tam na ławce? - tak, właśnie ich... - widzę i co? - kiedyś będziemy jak oni...
|
|
|
|