 |
|
Ja po oddech.. ruszam do Twych ust.
|
|
 |
|
Ufam ci. Bardziej niż samej sobie.
|
|
 |
|
Dotykaj delikatnie, bezszelestnie ciepłem palców .
|
|
 |
|
Co, do diabła, jest z tobą nie tak?
|
|
 |
|
zawiodłam się po raz pięćdziesiąty któryś .
|
|
 |
|
mówię ci ziomek , choć ważny jest dziś szmal
cenniejsza twarz
|
|
 |
|
Zbyt pozytywna , dlatego zakazana !
|
|
 |
|
Legalna trawa , na ten czas czekamy
|
|
 |
|
Co jest do zjarania , z dymem puścimy
|
|
 |
|
Więc znowu roluję co trzeba, mając nadzieje ,
Że zmian prawnych się tu wkrótce doczekam
|
|
 |
|
To zakazany owoc, którego Bóg nie zakazał
|
|
 |
|
Pierdolę polityków i pierdolę ten system,
Na mojej twarzy rzadko kiedy gości smutku cień , ej
Bo mój ulubiony kolor to zieleń , ta
|
|
|
|