 |
|
Świat wypełniony ciasno mrokiem
Telepatyczne myśli biegnące z hukiem wzdłuż ulic
Potoki łez spływających po policzkach wrzeszczących "kochaj mnie"
Tysiące upojnych westchnień spadających w cisze jak promienie księżyca
Klikanie klawiszy, brzdęk odkładanych słuchawek.
Bezdźwięczne kroki, skradających sie ludzi.
I moje szybkie spadanie w otchłań snu.
Słyszysz?
|
|
 |
|
Ironia losu - gdy dwie osoby nie potrafią żyć bez siebie, ale ze sobą również nie.
|
|
 |
|
Niedawno byliśmy dziećmi, a świat był piękny,
potem doszły problemy, uczucia, jakieś błędy.
|
|
 |
|
I wszystkie chwile, słabości i wzniosłości , to wszystko z czego drwimy i o czym śnimy , słowa które mówimy i te o których tylko myślimy . Łzy smutku ociekające z policzków i łzy szczęścia wysychające w połowie . Wolność w głowie gdy w sercu samotność , długa noc przy krnąbrnych myślach za dnia , sen będący marzeniem , chcemy aby był spełnieniem . Donośny płacz , nie daje miejsca na śmiech w głos .Trącimy się wzajemnie nie widząc jak krzywdzimy siebie . A gorąca herbata z muzyką w tle koi nasze zmysły jak najsilniejszy lek .
|
|
 |
|
Pluję w ryje, mówię nara, ja się oddalam dzień za dniem, metr za metrem i jestem coraz wyżej.
|
|
 |
|
I ten strach gdy , wszystko może się zawalić . Ból serca gdy może wszystko się spalić .
|
|
 |
|
I zamykasz się sam w szklanej kuli chaosu rzeczywistości , gubisz własność umysłu , tracą przy tym jego trzeźwość , chowasz głowę w piach , bojąc się prawdy która topi się jak śnieg pod gorącem kłamstwa.
|
|
 |
|
Rano wstajesz i uśmiechasz się bo wiesz , że wszystko jest na swoim miejscu i nie masz się o co martwić .
|
|
 |
|
ej mała, nie bój się, każdy upada, wszyscy popełniamy błędy
|
|
 |
|
Mówią, żebym pilnował przyjaciół, prawdziwy jeden na stu.
|
|
 |
|
Razem mogliśmy oczyścić świat ze zła, zamiast patrzeć jak ten świat z wolna nas niszczy.
|
|
|
|