 |
|
chyba się poddaję, przepraszam. nie mam siły już kochać za dwoje.
|
|
 |
|
śnijmy nieprzewidywalność
|
|
 |
|
teraz wyjdę, a Ty schyl się i weź szczękę z podłogi
|
|
 |
|
nie da się świata zatrzymać, czasu cofnąć. pozostaje płacz nad niesprawiedliwością. co z ludzką godnością, pytam
|
|
 |
|
Twój smak mam w mięśniach
|
|
 |
|
'Facet się nie domyśli, nie zgadnie, ani nie wpadnie na to sam. Jemu trzeba wszystko wyłożyć, najlepiej przeliterować, zobrazować i zaśpiewać, może wtedy zrozumie.'
|
|
 |
|
on kocha, kiedy ona przestaje ?
|
|
 |
|
Ty nas za to nie nawidzisz, bo mówimy prawdę.
|
|
 |
|
szarpmy się z losem, walczymy z przeznaczeniem, ale nie pozwólmy pozbawić się szczęścia
|
|
 |
|
' Kolejny dzień z kacem, nie mogę unieść bani, najebany wczoraj znowu trułem się szlugami, a miałem nie palić> chuj' / Opis kolegi na gadu.
|
|
|
|