 |
|
Zmarli to też ludzie... Ludzie, którzy pragnęli tego samego, co my..
|
|
 |
|
Nawet tydzień nie minął od mojego ostatniego napadu rozpaczy. Wystarczyło, że spotkałam go przy pasażu. "Cześć." Cześć. Wystarczyło, abym się potykała przy każdym kroku po minięciu jego osoby przypominając sobie to i owo. Nie wiem, co będzie po nowym roku w szkole, kiedy będę go widywać non stop. Oby zdał. Do maja wytrwam. Nie jestem tak silna na jaką wyglądam. W ogóle nie jestem silna..
|
|
 |
|
tesknie, mimo że nie powinnam. Powinnam pokasować wiadomości, zniszczyć nasze rozmowy, nasze złudzenia i marzenia. Tęsknie tak cholernie, a Ty znów prosisz abym przyszła. Nie mogę, nie teraz... ale jak już wróce do domu... to przybiegnę z butelką białego wina, otworzymy je a później będziemy w łóżku pili nasze zdrowie, trzymając się za ręce i scałowując całą tęsknotę. A może zapomnę, tydzień czasu to wystarczająco aby zapomnieć?
|
|
 |
|
" Ale skąd możesz wiedzieć, że to co robię dla ciebie,
tak naprawdę robię dla siebie. " ..
|
|
 |
|
MR... przecież to blondyn. Strzel mi ktoś z liścia, bo nie wyrobię..
|
|
 |
|
~ Właśnie zapisałam TWOJE imię wśród gwiazd..
|
|
 |
|
Drogi Miokołaju, pieprz się! Jesteś gorszy od dwóch pestek w jednym kawałku mandarynki! Gdzie jest ten, o którego ponowne pojawienie Cię poprosiłam? ..
|
|
 |
|
Ok. Skarbonkę zamieniłam na konto w banku. Pluszaki oddałam dzieciakom. Zamiast czekolady jem bakalie. Dbam o kota, o prządek w pokoju i domu. Tylko przydałoby się uporządkować w sercu... bo takiej rozpierduchy świat jeszcze nie widział..
|
|
|
|