 |
|
Nie skrzywdź mnie. Wiem, że jestem trudna. Wiem, że masz mnie czasem dość. Taka jestem, nie mówiłam, że przy mnie jest łatwo. Przeszłam już tyle.. nie pozwól mi znów umierać. Prosze.
|
|
 |
|
Coś z każdą sekundą coraz bardziej rozrywa Cię od środka i chcesz krzyczeć, wytykać całemu światu, że dosłownie wszystko się sypie, ale milczysz, bo nic, zupełnie nic, żadne słowo, czy gest - nie obrazuje tego, co czujesz..
|
|
 |
|
co dzień umieram na nowo, co dzień walczę sama ze sobą.
|
|
 |
|
bo przecież to ja nawaliłam, nie Ty.
|
|
 |
|
Im bardziej jesteś odporny, tym więcej znosisz. Jeśli czegoś nie zniesiesz to Cię zniszczą. Jak małą mrówkę lub dżdżownicę, ktora idzie niewinna przez chodnik. Staniesz się nikim. Nikt nie będzie Cię zauważał. Zaczniesz myśleć, po co w ogóle żyjesz i dla kogo. Stracisz swój dystans w życiu. Zrobisz wiele głupich rzeczy, których już nie cofniesz. Zupełnie jakbyś uciekał przed tym co ma się stać bądź już się stało. Potem to wszystko okaże się pułapką. Pułapką życia, pułapką uczuć, pułapką wszystkiego co było. Lecz na wszystko jest już za późno. Nikt nie pomoże wyjść z naszej pułapki. Dziury w nas są już za głębokie.
|
|
 |
|
nigdy nie zrozumiem, jak można darzyć kogoś tak wielką miłością. deklarować, że to wszystko będzie trwało wiecznie. obiecywać, że zawsze będzie się obok. dawać słowo, że nigdy nie zasmakuje się innych ust. obdarowywać swoją miłość bezgranicznie i bezpodstawnie. mówić o przyszłości i pieczętować piękne wspomnienia. spełniać marzenia, a co lepsze, być głównym z nich. nie wiem, jak można rozpalić serce, a później na kiwnięcie ręką poprosić, aby uczucie zgasło.
|
|
 |
|
dziękuję Ci, za wszystkie wylane łzy. za każdy ból głowy, spowodowany przemęczeniem i ciągłym użalaniem się. za wszelkie rany, które widnieją na moim ciele. za przeszłość, którą wspólnie zbudowaliśmy. za wypalone papierosy, bez których nie dałabym rady. za bezsenność, bo nie pozwalałeś o sobie zapomnieć. za ból w sercu, który starannie zabijał mnie każdego dnia. za pozostawione wspomnienia, do których kiedyś zapewne wrócę. dziękuję, że próbowałeś mnie zabić swoją jakże piękną miłością.
|
|
 |
|
Boje się. Każda moja myśl, każde zdanie czy słowo, każdy krok - są przemyślane. Każdy dotyk na moim ciele wzbudza we mnie strach. Każde nieznajome spojrzenie przeszywa mnie na wylot, pozostawiając chłodną dziurę. Boję się życia.
|
|
 |
|
Pamiętasz tamte czasy, to pierwsze spotkanie?
|
|
 |
|
I ta cholerna, perfidna sprzeczność uczuć. Chcesz, tęsknisz, myślisz i równocześnie nie chcesz, boisz się, i żałujesz.
|
|
 |
|
Radź sobie, żyj, uśmiechaj i funkcjonuj z pękniętym sercem i połamaną na kawałki duszą, która gdzieś uciekła, a odłamki serca wbijają ci się w skórę.Ale uśmiechnij się krwawym uśmiechem. Tak trzeba.
|
|
 |
|
Chociaż wtedy jeszcze wszystko wydawało się takie proste, wystarczyło tylko mocno trzymać się za ręce.
|
|
|
|