 |
rzypadkiem przybylem jako jedno z zlych dzieci,
co przypadkiem w chwile poznaly smak smierci
tragedii co wzniecila na tracki nienawisc.
|
|
 |
Porownaj to kurwa
do gowna od innych. To nie jest liturgia,
to urna niewinnych
|
|
 |
SumaStyli - Skazani Na Samotność
|
|
 |
samotność w nutach to mego serca list,
gdy go czytasz dziś to wiesz, że mnie już nie ma
zostały kartki, pare płyt i wspomienia....
|
|
 |
nie mam już sił, łez, zabrakło słów, pada deszcz,
ja i duch na rozstaju dróg, gdzie jest bóg?
dreszcz, czemu znów jestem tu sam? i znów się w piekło rzucam
i czuję ten ból w płucach...
|
|
 |
nie mów mi o samotności, nie mów mi o więzach
już nie mam wątpliwości, wiem jak ból przezwyciężać
nie szukaj we mnie serca, uczuć nie znajdziesz nic
mam w sobie miłość, lecz ty nie znajdziesz nic
|
|
 |
nie rozumiesz? nie potrzebuję zrozumienia
ja zbyt wiele czuję, zbyt szybko kręci się ziemia
to już nie ma znaczenia, to wolna wola człowieka
lecz pozostaną wspomnienia, wyschną łzy na powiekach
|
|
 |
muszę gnać, bo już nie wierzę w tu i teraz
może tam złość i ból przestaną doskwierać
gdy wśród losu dróg spełnią się marzenia
sam nie wiem, chyba już nie umiem wybierać
|
|
 |
mówią na nich skazani na samotność
ci co wybrali ból, aby prawdy dotknąć
mówią na nich skazani na istnienie
wędrowcy ciszy w pogonii za przeznaczeniem
|
|
 |
nie ma nic, tylko ta ściana zamazana bólem
wiesz ile mnie to kosztuje? chcesz zobaczyć jak smakuje?
ja chce być na tym murze, wyryć to w inicjałach
|
|
 |
chciałbym zapomnieć, czasem chciałbym odejść
spalić marzenia, bo dla nich mnie już nie ma, odejść
w półmorku cienia, gasnąc jak spojrzenia, powiedz co to zmienia
że mnie nie ma, powiedz, gdzie granice przeznaczenia?
|
|
 |
a chcę odrzucić ten lament i poczuć dreszcze na plecach
odnaleźć szczęście, obiecać ci serce, więcej nie uciekać
|
|
|
|