głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika ustednoesta

Nie mogę nic przełknąć  nie chcę nic mówić  nie czuję głodu  ciągle towarzyszy mi chłód  ale już się do niego przyzwyczaiłam  nie przeszkadza mi nieład na moich włosach  ani rozmazany tusz na twarzy jeszcze z wczorajszego makijażu. Nie przeszkadza mi nawet pragnienie snu  któremu towarzyszy ciągłe ziewanie i powiększanie się zasinień pod oczami. Uwiera mnie tylko rozczarowanie w serce i to z pewnością największy ból jakiego kiedykolwiek doświadczyłam.   bezimienni

bezimienni dodano: 11 grudnia 2011

Nie mogę nic przełknąć, nie chcę nic mówić, nie czuję głodu, ciągle towarzyszy mi chłód, ale już się do niego przyzwyczaiłam, nie przeszkadza mi nieład na moich włosach, ani rozmazany tusz na twarzy jeszcze z wczorajszego makijażu. Nie przeszkadza mi nawet pragnienie snu, któremu towarzyszy ciągłe ziewanie i powiększanie się zasinień pod oczami. Uwiera mnie tylko rozczarowanie w serce i to z pewnością największy ból jakiego kiedykolwiek doświadczyłam. / bezimienni

Dostarczyłeś mi tyle ciepła  troski i miłości. Wybacz  że w ogóle mogłam od Ciebie wymagać codziennej obecności  skoro Twoim zdaniem związek nie polega na byciu ani obok  ani razem.   xfucktycznie .

xfucktycznie dodano: 11 grudnia 2011

Dostarczyłeś mi tyle ciepła, troski i miłości. Wybacz, że w ogóle mogłam od Ciebie wymagać codziennej obecności, skoro Twoim zdaniem związek nie polega na byciu ani obok, ani razem. / xfucktycznie .

Towarzyszy mi takie chore uczucie  każdego dnia moje serce odbudowuje się tylko po to  by następnego poranka pęknąć na nowo.   bezimienni

bezimienni dodano: 11 grudnia 2011

Towarzyszy mi takie chore uczucie- każdego dnia moje serce odbudowuje się tylko po to, by następnego poranka pęknąć na nowo. / bezimienni

Świąteczne pierniki w kształcie serca leżą na stole  przełamane na pół  a z nas ulatują uczucia  bicia serc zanikają  wszystko milczy  słychać tylko ciche 'żegnaj'.   bezimienni

bezimienni dodano: 11 grudnia 2011

Świąteczne pierniki w kształcie serca leżą na stole, przełamane na pół, a z nas ulatują uczucia, bicia serc zanikają, wszystko milczy, słychać tylko ciche 'żegnaj'. / bezimienni

Twoje odejście zniszczyło tę miłość.   xfucktycznie.

xfucktycznie dodano: 11 grudnia 2011

Twoje odejście zniszczyło tę miłość. / xfucktycznie.

Za wszelką cenę doszukiwałam się u niego wad  niedoskonałości  które choć trochę zlikwidowałyby tę chorą miłość. To  że był ideałem doprowadzało mnie do obłędu.   xfucktycznie .

xfucktycznie dodano: 11 grudnia 2011

Za wszelką cenę doszukiwałam się u niego wad, niedoskonałości, które choć trochę zlikwidowałyby tę chorą miłość. To, że był ideałem doprowadzało mnie do obłędu. / xfucktycznie .

Popełniasz błędy. Jesteś tylko człowiekiem  to prawda. Ale żałuj  że je popełniłeś  przepraszaj  obiecaj poprawę. Ale niech to nie będą tylko słowa  realizuj swoje postanowienia. Szukaj właściwiej drogi  miej gorsze dni  bądź zły i mów mi o tym  wypominaj mi to  czego nie powinnam powiedzieć  krzycz  trzaskaj drzwiami  płacz... Ale nie rezygnuj ze mnie. Nigdy.   bezimienni

bezimienni dodano: 11 grudnia 2011

Popełniasz błędy. Jesteś tylko człowiekiem, to prawda. Ale żałuj, że je popełniłeś, przepraszaj, obiecaj poprawę. Ale niech to nie będą tylko słowa- realizuj swoje postanowienia. Szukaj właściwiej drogi, miej gorsze dni, bądź zły i mów mi o tym, wypominaj mi to, czego nie powinnam powiedzieć, krzycz, trzaskaj drzwiami, płacz... Ale nie rezygnuj ze mnie. Nigdy. / bezimienni

Pamiętasz mnie jeszcze? Kiedyś byłam dla Ciebie ważna.   bezimienni

bezimienni dodano: 11 grudnia 2011

Pamiętasz mnie jeszcze? Kiedyś byłam dla Ciebie ważna. / bezimienni

W jednej chwili sprawił  że byłam pewna uczuć  byłam pewna  że go kocham i że jest tego wart  że przestałam się bać tej miłości  że mu zaufałam. W drugiej   odebrał każde z tych uczuć i pozwolił mi przekonać się na własnej skórze  że nie warto wierzyć  nikomu.   bezimienni

bezimienni dodano: 11 grudnia 2011

W jednej chwili sprawił, że byłam pewna uczuć, byłam pewna, że go kocham i że jest tego wart, że przestałam się bać tej miłości, że mu zaufałam. W drugiej - odebrał każde z tych uczuć i pozwolił mi przekonać się na własnej skórze, że nie warto wierzyć, nikomu. / bezimienni

I choć wiem  że z pewnością będę żałować  jeszcze nieraz płakać i mimo przekonania  że już nie mam siły  to nie potrafię  nie potrafię tak po prostu powiedzieć do widzenia i odejść  zbyt wiele dla mnie znaczyłeś.   bezimienni

bezimienni dodano: 11 grudnia 2011

I choć wiem, że z pewnością będę żałować, jeszcze nieraz płakać i mimo przekonania, że już nie mam siły, to nie potrafię, nie potrafię tak po prostu powiedzieć do widzenia i odejść, zbyt wiele dla mnie znaczyłeś. / bezimienni

  Nie nie pozdrowiłaś go ode mnie ?   Nic nie mówiłam.   A co u niego ?   Żyje.   Nie obchodzi mnie to.    rozmowa z siostrą.

xfucktycznie dodano: 8 grudnia 2011

- Nie nie pozdrowiłaś go ode mnie ? - Nic nie mówiłam. - A co u niego ? - Żyje. - Nie obchodzi mnie to. / rozmowa z siostrą.

Lekcja chemii. Ktoś puka do drzwi. Nagle usłyszałam jego głos  potem dopiero zobaczyłam sylwetkę.  Przepraszam  pani dyrektor prosiła  żeby pani zwolniła przewodniczącą klasy  ma jakieś sprawy organizacyjne do obgadania.   powiedział  a mi na samą myśl wizyty u dyrektorki zrobiło się niedobrze.   No dobrze  idź   spojrzała na mnie  a ja ruszyłam z miejsca z niepewnym wyrazem twarzy. Wyszłam z klasy  zamknęłam za sobą drzwi. Ruszyłam w stronę gabinetu  kiedy nagle złapał mnie za rękę.  No gdzie idziesz głuptasie?   zapytał  po czym pociągnął mnie do siebie  ujął moją twarz w dłonie i złożył pocałunek na moje suche usta  przywracając im życie. To była zdecydowanie moja najlepsza wizyta u pani dyrektor.   bezimienni

bezimienni dodano: 8 grudnia 2011

Lekcja chemii. Ktoś puka do drzwi. Nagle usłyszałam jego głos, potem dopiero zobaczyłam sylwetkę. -Przepraszam, pani dyrektor prosiła, żeby pani zwolniła przewodniczącą klasy, ma jakieś sprawy organizacyjne do obgadania. - powiedział, a mi na samą myśl wizyty u dyrektorki zrobiło się niedobrze. - No dobrze, idź - spojrzała na mnie, a ja ruszyłam z miejsca z niepewnym wyrazem twarzy. Wyszłam z klasy, zamknęłam za sobą drzwi. Ruszyłam w stronę gabinetu, kiedy nagle złapał mnie za rękę. -No gdzie idziesz głuptasie? - zapytał, po czym pociągnął mnie do siebie, ujął moją twarz w dłonie i złożył pocałunek na moje suche usta, przywracając im życie. To była zdecydowanie moja najlepsza wizyta u pani dyrektor. / bezimienni

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć