 |
|
Patrz, doczekałeś się dnia, w którym nie mam już uśmiechu na ustach.
|
|
 |
|
Dlaczego Twoja mama rodziła Cię w nocy? Wstydziła się ?
|
|
 |
|
Całujesz go, drażnisz paznokciami jego kark, delikatnie mruczysz. Przychodzi wiadomość. Tłumaczysz się, że to mama, że musisz odpisać. Jednak Twoja rodzicielka zupełnie nie pamięta o swojej puszczalskiej córci. Straciłaś swoją wartość w jej oczach. To on - ten, który nocami daje Ci najwięcej przyjemności. Odpisujesz pośpiesznie, że będziesz około dziewiątej. Wracasz do pieszczot ze swoim formalnym mężczyzną. Potem wychodzisz, wracasz do swojego domu, zmienisz ciuszki i lecisz. Proszę Cię, nie mów mi więcej, że się szanujesz.
|
|
 |
|
Spłonęły jak świeca resztki ich romansu.
|
|
 |
|
Nie ma nic lepszego niż zboczony mężczyzna .
|
|
 |
|
Nie to, że coś, ale masz uśmiech mojego przyszłego męża.
|
|
 |
|
Zapomnij o wszystkim, ten wieczór należy do mnie i do Ciebie.
|
|
 |
|
Patrzy na mnie i uśmiecha się tak, jakby znalazł 3 kilogramy trawy w siatce na ławce w parku.
|
|
 |
|
- zrób mi loda.
- mógłbyś być trochę bardziej romantyczny?
- zrób mi loda podczas deszczu.
|
|
 |
|
Jak byłam w twoim wieku to grałam w gumę na boisku. Ty skaczesz na gumę, co weekend w innym łóżku - i to nas różni mała.
|
|
 |
|
Bliskość jest wtedy, gdy jesteśmy obok siebie. Wtedy, gdy czuję, że Cię mam. Miłość jest wtedy, gdy jesteś, a ja nie muszę Cię czuć, bo pewność mówi mi, że zostaniesz.
|
|
 |
|
A gdy już zebrałam sie w sobie i byłam gotowa, by zrobić wszystko, okazało się, że nie mogę zrobić już kompletnie nic.
|
|
|
|