 |
|
to Twój błąd, przez duże B
|
|
 |
|
zanim porwie mnie wiatr, podaj mi dłoń
|
|
 |
|
jestem testem na możliwość miłości, wypełń mnie / BOK
|
|
 |
|
Ty to diament, straciłem wiarę, Ty to nadzieja na zmianę/
Ja to szyba, wytnij w niej serce i wejdź we mnie / BOK
|
|
 |
|
nie jest mi brak tych rzeczy, które oni mają / BOK
|
|
 |
|
nie jest mi żal, wiatr wieje mi w twarz, dumny ponad stan / BOK
|
|
 |
|
ceń się, a najlepiej bądź bezcenna
|
|
 |
|
kocham przeszłość, wkurwia mnie teraźniejszość, boje się przyszłości./emilsoon
|
|
 |
|
''Poczekaj kurwa, jeszcze się odkuje.''
|
|
 |
|
jest słabo. jest słabo a ja chyba powoli odpływam w krainę zapomnienia. powoli, tak powolutku./emilsoon
|
|
 |
|
Przeniosłam się z koleżanką,kumplem i moim mężem z imprezy na miejsce gdzie jest siłownia.Powiedziałam,że chcę spróbować coś podnieść.Założyli mi dużo kilogramów i z ledwością podniosłam ale dałam radę raz, następnie moja koleżanka zaczęła podnosić i podniosła dwa razy to samo co ja. Jakoś specjalnie się nie przejęłam tym. Ale mój 'mąż' zaczął żartować i mówić słaba jesteś, przegrałaś zaczął się śmiać i uciekać do następnego pokoju. Pobiegłam za nim z udawaną powagą i pięściami, rzucając się na niego i uderzając go. On zaczął krzyczeć ze śmiechem dobra dobra koniec żartowałem, nie przegrałaś. Przestałam go bić odwrócił się i zaczęłam znów z udawanym fochem iść do reszty gdzie się bawili.On podszedł objął mnie i mówi Oj no przestań,żartowałem.Z miną małego obrażonego dziecka dalej się droczyłam z nim no przecież jestem słaba i przegrałam.Spojrzał się na mnie przytulił mnie i mówi dla mnie i tak zawsze jesteś wygraną.Na schowanej mojej twarzy w Jego bluzie pojawił się uśmiech/lokoko
|
|
|
|