 |
|
Dzięki Tobie zrozumiałam, że ten świat jest piękny i nie liczy się tutaj nic, tylko momenty.
|
|
  |
|
główny bohater moich snów ma nieuleczalną chorobę niezdecydowania , prymitywną potrzebę łamania serc dziewczynom i nad wyraz perfidny urok osobisty
|
|
  |
|
to nie takie proste. zależy mi na nim, i czuję że to nie tylko zwykła znajomość. z dnia na dzień, z godziny na godziny uczucie staje się silniejsze, a serce na jego widok dostaję ADHD, które nie przyjmuję żadnych tabletek na wstrzymanie. podnosi głowę, i przeszywa mnie wzrokiem. rusza w moją stronę, a ja czuję że trampki przykleiły mi się do zakurzonego chodnika i nie chcą się odkleić. wiem że zaraz znów rzuci to swoje krótkie 'siema' i poda mi rękę. nozdrza otulą się jego perfumami, a twarz wykrzywi się w nieopanowany uśmiech, ale mimo tego boję się. boję się mu zaufać, i oddać bezgranicznie.
|
|
  |
|
złapał mnie za rękę, a potem ciepłym ruchem przyciągnął do siebie. tak, to był chyba mój najpiękniejszy sen.
|
|
 |
|
On był dla mnie ideałem. Zawsze się nim chwaliłam, mówiłam, że nigdy mnie nie zawiódł. Każdego dnia, przez te wszystkie lata mogłam na Niego liczyć, w każdej sprawie. Zawsze był przy mnie, mimo wszystko, o każdej porze dnia i nocy. Starał się robić tak, żebym była zadowolona, chciał dla mnie jak najlepiej. Był obok kiedy go potrzebowałam. Czasami nawet cierpiał bym ja miała lepiej, przeżywał wszystko za mnie, brał wszystko na siebie. Był wyrozumiały, troskliwy i opiekuńczy. Wybaczył mi mój największy błąd w życiu. Pamiętam jak wtedy razem płakaliśmy, on mnie przytulał a ja obiecywałam poprawę. Zawsze mi wierzył i ufał. Kiedy byłam dzieckiem, zawsze po pracy przywoził mi nową lalkę. Codziennie stałam w oknie, kiedy babcia mówiła, że niedługo wróci. Uśmiechał się, żartował, brał mnie na barana, sadzał na kolanach, śmiał się. Kiedy byłam chora, woził mnie do lekarza. Naprawiał wszystkie zepsute zabawki, śpiewał piosenki przed snem i woził na sankach.
|
|
 |
|
Był oryginalny , duże bluzy , ciągle słuchawki w uszach i bity które sam tworzył . Przystojnie wyglądał każdego dnia ,co dzień lepsze perfumy , a na skinienie palcem mógł mieć każdą lalkę . Pewnie przez to wszystko , leciała na niego każda panienka . Każda się nim zachwycała , specjalnie przechodziła obok niego i udawała zabawną , żeby się mu przypodobać . Siedział pewnego dnia na ławce , pisząc coś na kartkach swojego zeszytu . Usiadłam na przeciwko , patrząc na niego spod daszka dużej czapki swojego kumpla . Nagle zadzwonił telefon " kurwa , że też w takiej chwili " , odrzuciłam połączenie i wróciłam do patrzenia na niego . Zajarzyłam że pewnie pisze kolejny tekst piosenki . Podniósł się i podszedł do mnie , zostawiając obok mnie zapisaną kartkę . Spojrzałam kątem oka , niepewnie biorąc ją do ręki . " Uwielbiam kiedy na mnie patrzysz , pozwalam robić to tylko tobie , bo tylko twój wzrok kocham .
|
|
 |
|
Chciałabym żeby było jak kiedyś,
że kłócimy się kto kogo bardziej kocha.
|
|
  |
|
życie to bajka, którą musisz sobie wymyślić
|
|
  |
|
wszystko się zmieniło, starania na nic. Już nic, nie będzie dobrze. Teraz wystarczy czekać a czas pokaże. Czas leczy rany, ale jakoś minął ten czas, a ten ból dalej pozostał w sercu, nigdy nie przejdzie. Zawsze będzie mnie ściskało w gardle na twój widok. Bo to dziwne uczucie kochać kogoś, pomimo tego, że ta osoba najwyraźniej nie czuje tego samego i traktuję Cię jak koleżankę. mam dość tego, że codziennie mi się śnisz, pół nocy przepłacze, ale co tam, i tak Ciebie to nie obchodzi. Po prostu nie mogę żyć z myślą, że masz na mnie po prostu wyjebane.
|
|
  |
|
- co ty w nim widzisz? - wszystko, czego nie widziałam w innych chłopakach
|
|
  |
|
to uczucie, gdy chcesz mieć całkowicie wyjebane, ale jednak Ci zależy
|
|
  |
|
nie spodziewałam się, że na tak długo pozostaniesz w mojej głowie, że będziesz wypełniał każdą sekundę mojego życia
|
|
|
|