 |
|
Dlaczego wciąż o Tobie myślę, wciąż jesteś
w snach?
Dlaczego, gdy Cię nie ma cały świat traci
blask?
Dlaczego między nami więzy postawił los?
Bo to............/S.B.S
|
|
 |
|
Życie nie daje nam tego, czego chcemy
To nasza ręka otwiera drzwi
Do rewolucji, której pragniemy,
Której potrzebujemy my.../K.B
|
|
 |
|
Wiara, której wciąż szukamy
Jest daleko stąd
A tyle wiem, że siebie mamy
Po to by odkrywać nowy ląd../K.B
|
|
 |
|
Prędzej czy później to wszystko wróci.
To, co tak nagle wypadło nam z rąk.
Zgasi pragnienie po wielkiej suszy.
Spadnie na ziemię, a ta wyda plon./S.Grzeszczak
|
|
 |
|
Dzień dobry .. że tak pozwolę sobie skłamać...
|
|
 |
|
Zgłaszam nieprzygotowanie do życia....
|
|
 |
|
Przepraszam. Gdzie mogę złożyć reklamację
na zjebane życie?/hermenegildaaa
|
|
 |
|
Teoretycznie wszystko jest nie tak./hermenegildaaa
|
|
 |
|
Chciałabym Zakryć oczy rękami i krzyczeć , mam gdzieś to
beznadziejne życie z problemami.../hermenegildaaa
|
|
 |
|
Obecnie, największą sztuką jest zamknięcie powiek bez strachu, że znowu spotkam Cię w śnie, tak idealnego i spokojnego z błogim uśmiechem, który kiedyś ofiarowałeś mi każdego niedzielnego poranka, gdy pełna spokoju budziłam się w Twoich ramionach. Bliska relacja z przeszłością jest trudna, wiesz. Czuję delikatne pocałunki, słyszę ukochany tembr głosu, jestem kupiona. Z letargu wyrywa mnie budzik, który jak zabójca odbiera mi Ciebie na całą wieczność. Wstaję i w pośpiechu biorę zimny prysznic zmywający ze mnie wszelkie uczucia, wraz z makijażem nakładam maskę złożoną z najcudowniejszych uśmiechów, którymi czaruję innych mężczyzn ze świadomością, iż żaden nie będzie mi tak bliski jak Ty.
|
|
 |
|
całkiem szczerze? naprawdę tęsknię za Tobą. nie doceniałam tego co robiłeś specjalnie dla mnie. denerwowałeś się gdy paliłam, bo po prostu nie chciałeś żebym szybko odeszła, to wszystko z troski o mnie. czasami sprowadzałeś na ziemię moją rozmarzoną duszę, ponieważ bałeś się o to, iż zawiodę się na ludziach i marzeniach, których nadal mam za dużo. zjebaliśmy. zgubiliśmy się w szaroburej rzeczywistości. wiesz czego brakuje mi najbardziej? blasku Twoich kolorowych tęczówek, przytulania tak mocnego, że prawie pękały mi żebra, żartów, które są dla Ciebie tak silnym uzależnieniem jak dla mnie szlugi, chociaż bywały irytujące to doprowadzały mnie do łez ze śmiechu, a wszystkie dzikie szały denerwowały moją babcię. naprawmy to, błagam.
|
|
 |
|
zgubiłam się między biciem dwóch serc, tak bliskich, a jednak również niesamowicie dalekich. nie mogę zapanować nad mętlikiem, który rządzi każdym zakamarkiem mojej duszy. potrzebuję pewności. zielone do czekoladowego, odpowiedzialne do rozstrzepanego, niedojrzałe do poważnego. paleta zalet i wad, które nie pokrywają się ze sobą nawet w calu. wybór jest tak trudny. czy naprawdę zasłużyłam na taką sytuację? chciałabym wiedzieć, którą zaspaną buźkę pragnę widywać w sobotnie poranki i czyje usta mam ochotę całować. stoję w miejscu między beztroską a bezpieczeństwem. czego chcę? kurwa, nie wiem.
|
|
|
|