 |
|
niech Wam się układa jak najlepiej , ale to ja bardziej pasowałam do Twojego ramienia . | rastaa.zioom
|
|
 |
|
śmieszne, jednego dnia mówi mi, że mnie kocha, że nie wyobraża sobie życia beze mnie a gdy nie daję mu kolejnej szansy to kolejnego dnia ma już serduszka w opisie na gadu dla innej. śmieszne, naprawdę śmieszne.. wiedz tylko, że już mnie to nie rusza. /espoir
|
|
 |
|
Pamiętam, dokładnie pamiętam jak wkurwiał mnie każdy jego krok. Prawdopodobnie spotykając go wtedy chociażby na ulicy nie zawahałabym się nad wygarnięciem mu wszystkiego co o nim myślę. Na liście wrogów zdecydowanie górował na pierwszej pozycji, naraził się kurewsko. Jego słowa na moje monologi mogę cytować z pamięci, zapamiętywałam wszystko darząc go coraz większą nienawiścią. A teraz? Teraz sprawdza się tekst, że jeśli kobieta Cię nienawidzi to Cię kochała, kocha, lub kochać będzie. Kocham go tak cholernie, nie wyobrażając sobie, że to on wciąż ta sama osoba. Taka część mojego świata, której dziś nie chcę udusić, a wręcz dałabym się za nią pociąć. /improwizacyjna
|
|
 |
|
Anioły istnieją, tylko czasami nie mają skrzydeł i nazywamy ich przyjaciółmi. /net.
|
|
 |
|
kociaczki przepraszam za spamik. ale nie wiecie może czy jest taka strona na której będą podane najwazniejsze informacje co się działo od 1 do 13.12.2011 na świecie i w Polsce ?
|
|
 |
|
- *budzi* nauczyłaś się? - y? - nauczyłaś się tej historii? - yy? - nauczyłaś się, bo nie wiem czy umiesz w końcu czy nie, bo panikujesz, potem zasypiasz z podręcznikiem na twarzy? - yy, nauczyłaś się, nauczyłaś się. - KURWA, UMIESZ TĄ HISTORIĘ CZY NIE? - jaką historię?! - MIAŁAŚ SIĘ UCZYĆ HISTORII! - o, no tak! *zasypia* / zginę z Nią.
|
|
 |
|
pokochaj mnie w tych kurewsko dużych dresach, wtedy gdy mam na sobie szeroką bluzę a nie wydekoltowaną bluzkę. Pokochaj mnie w niedbale zrobionym koczku na czubku głowy, a nie tylko w idealnie wystylizowanej fryzurze. Bądź gdy na mojej twarzy nie gości makijaż a grymas. Kochaj mnie, mimo gorszych dni, mimo moich humorów i charakteru, który ciężko znieść. Bądź. /improwizacyjna
|
|
 |
|
cokolwiek - buty na obcasie czy zjedzenie choć trochę szpinaku? energiczne kręcenie głową na znak odmowy. oddanie serca temu wariatowi? mimowolne. logiko...?
|
|
 |
|
o poranku pościel wciąż pachniała szampanem. nic nie prysło. choć słońce wpadające do sypialni uniemożliwiało rozchylenie powiek, kilka centymetrów dalej, spod poduszki dochodziło ciche chrapanie. moje irracjonalne, abstrakcyjne wszystko.
|
|
 |
|
Wiesz, słuchając tego kawałka po raz pierwszy nie spodziewałam się, że będzie kojarzył mi się tylko i wyłącznie z Tobą. /improwizacyjna
|
|
 |
|
nieważne, już nie chcę słuchać tych bzdur, więc albo mnie pocałuj i bądź dla mnie i przy mnie, albo odejdź bez słowa i już nigdy nie wracaj. /espoir
|
|
|
|