 |
|
Wypijmy za błędy, droga nie tędy, szczerzysz zęby.
Ej, zdejmij już ten uśmiech przyklejony do gęby albo się głupi ciesz, w tańcu słodko gibaj, przejesz się tym szczęściem, to możesz się porzygać.
|
|
 |
|
Znów wyszło coś nie tak, znowu ci rośnie garb, miało być prościej, a perspektyw brak, zrozumiesz błąd, to pierwszy krok by go naprawić.
|
|
 |
|
Ty próbuj ziom do skutku, dla nich nic się liczy, nie rozumieją skutków, bo nie znają przyczyn, już nie czują smutku, choć czują smak goryczy, szara rzeczywistość ciągle trzyma ich na smyczy.
|
|
 |
|
I nie muszę się starać i tak bo dziś skumasz, bo w tym wszystkim jest serce, reszta to ciało i skóra.
|
|
 |
|
Patrz, masz mnie na wierzchu, bo nic nie ukrywam.
|
|
 |
|
I słucham, wątpię, obserwuje was błazny, bo słucham i wątpię, i oczekuje tam prawdy.
|
|
 |
|
Nie potrzebuję skrzydeł by latać, potrzebuję ludzi, którzy nie pozwolą mi upaść.
|
|
 |
|
Przyjaciel nadal wierzy w Ciebie, choć już nikt inny nie wierzy, łącznie z Tobą samym. słucha, chociaż słuchał to już wiele razy. jest przy Tobie zarówno gdy jest dobrze, ale też wtedy, gdy Ci się nie układa. pomaga Ci pozbierać i skleić to, co stłukłeś.
|
|
 |
|
Nie umiem go zostawić, proszę nie zaczynaj znowu tego tematu./esperer
|
|
 |
|
Najgorsze to mieć świadomość, że to nie ma sensu i nie mieć odwagi tego zakończyć z obawy przed pierwszym oddechem bez niego./esperer
|
|
 |
|
Skąpany blaskiem, zakładam maskę, gdy mówię.
|
|
 |
|
Obrażamy się, marudzimy, nie chcemy oglądać z Wami meczy piłki nożnej, za to uwielbiamy zmuszać Was do oglądania naszych seriali. Wydajecie na nas hajs, który moglibyście wydać na wypadzie na piwo z kumplami. Nie zawsze wyglądamy jak księżniczki, zwłaszcza rano. Nie zawsze jesteśmy miłe i kochane, zwłaszcza podczas TYCH dni. Czepiamy się chociaż same często nie wiemy o co nam chodzi. Milczycie, wkurzacie nas swoją gadką o innych panienkach, mówiąc, że jesteśmy słodkie kiedy się złościmy. Często stawiacie kumpli nad nami, wracacie chwiejnym krokiem, bo wyjściu "na jedno piwo". Wrzeszczycie, bo przeciwna drużyna strzeliła gola, wyżywacie się na nas, bo coś Wam nie wyszło. Nie zawsze rozumiecie czego nam potrzeba, chociaż nie umiemy dawać już wyraźniejszych znaków. Nie wyglądacie jak model Calvina Kleina, potraficie zirytować jak nikt inny na świecie i w sumie to jesteście dziećmi w większym opakowaniu. Mimo wszystko tacy się właśnie kochamy./esperer
|
|
|
|