 |
|
Chodzić na krawędzi życia gdzie lęk i strach, wierzyć że twa śmierć to
dopiero start . .
|
|
 |
|
Pokaż mi którędy mam iść,
by więcej Cię nie ranić.
Jak nie ulec zatraceniu,
w tak trudej egzystencji.
Rozświetl mi drogę,
przynieś nadzieję,
kiedy ja Ci jej przynieść nie mogę.
Tak potrzeba mi Twoja przyjaźń,
by nie błądzić jeszcze bardziej,
tak potrzebne twoje zrozumienie,
by moje życie pustym nie było,
i bezsensownie się nie toczyło..
|
|
 |
|
Chroń to co masz, gdy trzeba walcz i kochaj jak najmocniej . !
|
|
 |
|
Najpiękniejszym doświadczeniem jest widzieć usmiech osoby,
którą kochasz i wiesz, że usmiecha sie dzieki Tobie.
|
|
 |
|
nie poddawaj sie nawet gdy już nie masz sił ,
nie spadaj na dno bo tak ciezko pózniej wstac
wiare w sobie miej powstrzymaj wątpliwości chodź tyle bólu i cierpienia
|
|
 |
|
Zamykasz oczy, jak sen pełna tajemnic
Nastroje od śmiechu, przez płacz, spokój i nerwy
To nie pierwszy raz myśli pogrzebały wiarę
Że gdzieś tam oczy łzawią...oczy szare...
Ta nadzieja trzyma wczoraj, jutro, dziś...
|
|
 |
|
Uwierz mi są tacy, którzy idą z Tobą,
są tacy Ludzie, którzy nigdy nie zawiodą!
|
|
 |
|
Ostatnio myśli, że wszystko co budowałyśmy tak długo może zniknąć nie dawały mi spokoju. Nie mogłam zasnąć, słuchając piosenki, która kojarzyła mi się z jej osobą, z jej słowami, twarzą i odejściem. Wczoraj zasnęłam pierwszy raz spokojnie, przytulając ją do siebie i mając nadzieję na lepszą przyszłość- razem.
|
|
 |
|
jestem jak Alicja
podążająca
za białym królikiem
|
|
 |
|
Spoglądam w lustro, w jego odbiciu widzę zaniedbaną dziewczynę z potarganymi włosami, mizernie związanymi gumką, moje niebieskie oczy są przepełnione teraz milionem łez, odbija się w nich cały smutek i ból, który rozdziera mnie od środka. Jeszcze 3 tygodnie temu ta sama dziewczyna wyglądała zupełnie inaczej, nie poznaje siebie. Niegdyś oczy podkreślone czarnym tuszem, na ustach bladoróżowy błyszczyk, w oczach iskierka radości, cholerna optymistka, wierząca, że świat jest cudowny. Teraz wiem, że wcale tak nie jest. Życie potrafi być okrutne, ranią nas osoby, które są bliskie naszemu sercu, po których nigdy nie spodziewalibyśmy się takiego zachowania. "Kotku" odszedłeś, a ja zostałam sama, pozbawiona wszystkiego, wziąłeś ze sobą to co miałam najcenniejsze-moje serce. Jednak wierzę, że kiedyś mi je oddasz i znów poczuję się wolną osobą. Wiem jednak, że minie dużo czasu zanim się tak stanie.
|
|
|
|