 |
|
na ustach smak cierpkich słów z przeszłości
|
|
 |
|
schylić głowę nisko, gdy wypada, czuć łzy na policzkach
|
|
 |
|
nawet, gdy zostanę sam będę wierzył, że warto
|
|
 |
|
zostawiam więzy, wola odzyskała niepodległość,
siłę i pewność, jeśli czujesz to chodź ze mną
|
|
 |
|
ile mam zapłacić by zobaczyć jak się szmacisz? / pięć dwa dębiec.
|
|
 |
|
ile musisz wypić żeby zrozumieć, że to nie działa?
|
|
 |
|
Nieważne, dokąd w życiu zajdziesz, co osiągniesz, ile będziesz posiadał.
Ważne, kogo będziesz miał u swego boku.
|
|
 |
|
czasami mam ochotę pierdolnąć tym wszystkim, ale szkoda mi ludzi, którzy mogli by przeze mnie płakać.
|
|
 |
|
Pisząc na kartce Twoje imię, proszę o miłość.
|
|
 |
|
strach oplata łzami twarz, na wieki zamilcz. to nie sztuka poznać ludzi, a poznać się na nich, tak
|
|
 |
|
podają rękę, wspierają dobrym słowem nawet, a skrycie non stop śmieją się z Twoich porażek
|
|
 |
|
chcieliby aureole nad głowami, pokazać jacy są szczerzy, nożyce się odezwą jeśli tylko w stół uderzysz
|
|
|
|