 |
Można z tym żyć, ten syf może dobić mnie do gruntu. Dobić do punktu, gdzie nic nie da buntu.
|
|
 |
nie umiem tym oddychać, nie zachwyca mnie ten taniec...
|
|
 |
Zasnęło życie w całym mieście... Jesteśmy sami, wreszcie. Nie śpię, jeszcze myślę, że też chcę.
|
|
 |
Nie miałam szczęścia, choć chcę dać je innym
Chodź do mnie, ja nie pozwolę cię skrzywdzić, nigdy
|
|
 |
Twoje wilgotne włosy obok mojego policzka...
|
|
 |
pędzę przed siebie już znaną mi drogą. co z tego, skoro wciąż nie wiem dla kogo?
|
|
 |
TOTEM LEŚNYCH LUDZI dzi...dzi...dziwko!!
|
|
 |
na grzbietach skorupy spodnie piramidy nike, obrotne chłopaki mialy zagraniczne fajki
|
|
|
|