głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika udawanaa

Ładnie mi dzisiaj odbija się Twój uśmiech  na duszy.

bananowadelma dodano: 8 czerwca 2013

Ładnie mi dzisiaj odbija się Twój uśmiech, na duszy.

Czasami  żeby kogoś złamać nie należy mówić nic  milczenie to to czego boimy się po kłótni.

bananowadelma dodano: 8 czerwca 2013

Czasami, żeby kogoś złamać nie należy mówić nic, milczenie to to czego boimy się po kłótni.

Może czasem puste mam oczy i zamykam usta  ale wtedy w środku toczy się moja wojna  między sercem a umysłem.

bananowadelma dodano: 8 czerwca 2013

Może czasem puste mam oczy i zamykam usta, ale wtedy w środku toczy się moja wojna, między sercem a umysłem.

wieczorem znów będę Cię kochać jak nigdy

bananowadelma dodano: 8 czerwca 2013

wieczorem znów będę Cię kochać jak nigdy

Dziś dostaję ostatnie Twoje przepraszam.

bananowadelma dodano: 8 czerwca 2013

Dziś dostaję ostatnie Twoje przepraszam.

Czasem po prostu cały nasz świat zamykamy w jednych oczach.

bananowadelma dodano: 8 czerwca 2013

Czasem po prostu cały nasz świat zamykamy w jednych oczach.

Jego dłoń wędruje w górę od Twojego kolana. Lekki dreszcz przebiega po linii Twojego kręgosłupa i te opuszki palców  te pewne ruchy opatulające poczuciem bezpieczeństwa są piorunujące. Już rozumiesz cały ten schemat  tą wrażliwość wewnętrznej strony ud  delikatniejszą i mniej odporną na wszystko skórę. Samoistnie napinają się mięśnie Twoich ramion  a On czując to uśmiecha się w pocałunku. Da się? Nawet nie wiesz  czy to realne  możliwe  ale wiesz  wiesz  że na pewno się uśmiechnął i że gdyby miał otwarte oczy to miałby w nich iskry  które zapaliłby cały Twój świat. I dlatego boisz się spojrzeć. Bluzka mocniej przykleja Ci się do ciała  a gęsia skórka wstępuje na kark  kiedy Jego dłonie znajdują się na wysokości Twoich bioder. Wbijasz Mu paznokcie w szyje  zdezorientowany przegryza Ci delikatnie wargę. Mała strużka krwi  a Ty kochasz Go z każdą sekundą coraz mocniej.

definicjamiloscii dodano: 6 czerwca 2013

Jego dłoń wędruje w górę od Twojego kolana. Lekki dreszcz przebiega po linii Twojego kręgosłupa i te opuszki palców, te pewne ruchy opatulające poczuciem bezpieczeństwa są piorunujące. Już rozumiesz cały ten schemat, tą wrażliwość wewnętrznej strony ud, delikatniejszą i mniej odporną na wszystko skórę. Samoistnie napinają się mięśnie Twoich ramion, a On czując to uśmiecha się w pocałunku. Da się? Nawet nie wiesz, czy to realne, możliwe, ale wiesz, wiesz, że na pewno się uśmiechnął i że gdyby miał otwarte oczy to miałby w nich iskry, które zapaliłby cały Twój świat. I dlatego boisz się spojrzeć. Bluzka mocniej przykleja Ci się do ciała, a gęsia skórka wstępuje na kark, kiedy Jego dłonie znajdują się na wysokości Twoich bioder. Wbijasz Mu paznokcie w szyje, zdezorientowany przegryza Ci delikatnie wargę. Mała strużka krwi, a Ty kochasz Go z każdą sekundą coraz mocniej.

  Tyle czasu  a my nadal razem!   jarał się z uśmiechem.   Jezu  to takie słodkie   zgasiłam Jego entuzjazm  na co przez kolejne minuty udawał obrażonego  wkurwionego na wszystko ze mną na czele.   Co Cię opętało?   zagadnęłam.   Ty.

definicjamiloscii dodano: 5 czerwca 2013

- Tyle czasu, a my nadal razem! - jarał się z uśmiechem. - Jezu, to takie słodkie - zgasiłam Jego entuzjazm, na co przez kolejne minuty udawał obrażonego, wkurwionego na wszystko ze mną na czele. - Co Cię opętało? - zagadnęłam. - Ty.

Weź mnie za rękę i zaprowadź nad krawędź i stój tam ze mną  aż się zmęczę i spadnę

pierrniiczek dodano: 3 czerwca 2013

Weź mnie za rękę i zaprowadź nad krawędź i stój tam ze mną, aż się zmęczę i spadnę

Palę papierosa i patrzę w Twoje oczy  myśląc że to piekło nigdy się nie skończy

pierrniiczek dodano: 3 czerwca 2013

Palę papierosa i patrzę w Twoje oczy, myśląc że to piekło nigdy się nie skończy

Byli idealną parą. On wlewał  ona wylewała. On wódkę   Ona łzy

pierrniiczek dodano: 3 czerwca 2013

Byli idealną parą. On wlewał, ona wylewała. On wódkę - Ona łzy

Biegniemy przez to życie  jak przez stary  zniszczony  ledwo co trzymający się nad przepaścią post. Mimo świadomości prawdopodobnego upadku nie oszczędzamy na szybkości  mimo  że może być pochopną decyzją  po prostu chcemy być dalej  minąć go. Tak się czuję. Jakby każde kolejne posunięcie zbliżało mnie do przyjęcia zaproszenia na upadek.

definicjamiloscii dodano: 3 czerwca 2013

Biegniemy przez to życie, jak przez stary, zniszczony, ledwo co trzymający się nad przepaścią post. Mimo świadomości prawdopodobnego upadku nie oszczędzamy na szybkości, mimo, że może być pochopną decyzją, po prostu chcemy być dalej, minąć go. Tak się czuję. Jakby każde kolejne posunięcie zbliżało mnie do przyjęcia zaproszenia na upadek.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć