 |
jestem egoistką i nie chcę się zmieniać. od małego mówili mi, bym była sobą .
|
|
 |
jest nikotyną, którą zaciągam się co dzień.
|
|
 |
gdy rany powoli zaczną się zabliźniać, to wróci, być może zaledwie na krótką chwilę, tak godną wstrzymania oddechu, by znów za chwilę, bez powodu zniknąć, by ten kawał mięsa, zwany sercem na nowo po brzegi zapełnić wyłącznie bólem, by na jej dłoniach pozostawić jedynie krew, w oczach łzy, a na psychice draśnięcie, podobno, kolejne z serii tych kierowanych wciąż nieustannym uczuciem. / endoftime.
|
|
 |
od dziś bicie jego serca jest najlepszą melodią .
|
|
 |
stay with me, don't let me go, cause I can't be without you.
|
|
 |
to była miłość, ale ta prawdziwa, pomiędzy dwojgiem ludzi, dla których na świecie nie istniał nikt inny, niż Oni sami, dla których każda z przeszkód, była szansą na zwycięstwo. to dla Nich, nawet śmierć nie była wrogiem, On za Nią, Ona z Niego, dziś choć z zamkniętymi powiekami, wciąż razem, gdzieś parę centymetrów ponad chmurami, na nowo tym razem bez jakichkolwiek barier, wspólnie budują każde ze straconych uczuć, ciesząc się przy tym jedynie sobą. / endoftime, stare z zeszytu.
|
|
 |
dlaczego tak jest, że kiedy całkowicie otworzymy nasze serce dla kogoś, dla jednego zwykłego człowieka, nagle staje się On w naszych oczach kimś lepszym, kimś wspaniałym, kimś zbyt idealnym, by mógł istnieć naprawdę? a gdy sądzimy, że już nic nie może zepsuć tego szczęścia, wtedy ten zwyczajny, szary człowiek zadaje Nam cios, po którym nie umiemy się pozbierać, choćbyśmy nie wiem jak bardzo chcieli podnieść się z powrotem na nogi. wywiera on wpływ, tak mocny, że niemożliwym jest dla nas uśmiechnąć się szeroko i powiedzieć, że to nic. że nic się nie stało, że damy radę.
|
|
 |
Zaczynam coś nowego. Koniec prób by było coś dobrze, sprawiasz, ze nie mam ochoty rozmawiać z inna dziewczyną. To dziecinne i zdaje sobie z tego sprawę, jednak od pewnego czasu staje z myślą kiedy znowu będę miał okazje z tobą skontaktować. Jesteś główną myślą w mojej głowie przez cały dzień, a nocą zadręczam się snami w których odgrywasz role pierwszoplanową. Daj mi jakiś znak że wszelkie próby i starania mają sens./[black.devils]
|
|
 |
Człowiek ma to do siebie, że nie tęskni za dobrymi rzeczami dopóki nie odejdą. Ja chcę odzyskać wszystko z powrotem. Z tego wynika, ze lepiej nie wiedzieć kiedy bicie naszego serca staje się coraz mniej wyczuwalne. Teraz dostając wolne minuty zamieniłbym je na godziny z Tobą nie zważając na konsekwencje. Pokochałbym w prosty sposób twój umysł i sposób życia. Po twoim odejściu, wszystko stało się oczywiste i przejrzyste, nie doceniałem Cię i za to przepraszam./[black.devils]
|
|
 |
Gdybym dostał parę sekund dłużej od losu uchwyciłbym ten moment. Jeśli byłbym wstanie odnaleźć sekret, który prowadzi do twojej miłości, schował bym go głęboko w sercu, zamknął na klucz, założył kłódki i po prostu wyrzucił wszystkie przyrządy które by pomogły w ponownym otwarciu go. Nie byłbym wstanie tego oddać, byłbym zbyt wielkim głupkiem. Kocham Cię w dziecinny sposób, nie dorosłem ale postaram się zasłuży na Ciebie./[black.devils]
|
|
 |
a dziś? dziwi Nas trochę fakt, że bawimy się na jednej imprezie, często razem pijąc wódkę. siadamy wtedy przy barze i polewając, wspominamy jak to było gdy tak bardzo się nie cierpieliśmy. gdy zabawa na jednym podwórku była dla Nas katorgą, bo albo On dostał ode mnie kamieniem w łeb, albo ja leżałam co chwila na ziemi, bo podstawiał mi haki, czy też wywracał mnie. śmiejemy się, wspominając jak było za małolata i nie mogąc pojąć tego jakim cudem teraz dogadanie się idzie Nam całkiem dobrze. może dojrzeliśmy, może znaleźliśmy w sobie inne cechy poza tym samym chrakterem - może po prostu poczuliśmy, że wypadałoby się zachowywać jak rodzina, albo może po prostu dobrze Nam się razem wódkę pije. / veriolla
|
|
 |
i wiesz, dzięki Tobie pokonałam strach przed samotnością.
|
|
|
|