 |
|
Ja składam się z części niespójnych, przeczących sobie nawzajem
Jedna mówi chce stąd wyjść druga mówi ja zostaje
Wiem że to jest męczące nie tylko dla mnie lecz dla tych, którzy ze mną przebywają
Mówią "nie mogę znieść tych twoich humorów i zmian" - pewnie racje mają
Bo we mnie jest orkiestra która grać razem nie daje rady
Jedna część zadowolona przyjmuje z pokorą wszystkie zmiany
Druga na to: pieprzę, ja nienadążam wysiadam
Czasami więc zdarza się że nie wiem czego chce
Jedna część mówi jest tak dobrze druga jest tak źle
|
|
 |
|
Na ścianie Twoje zdjęcia mam przykryte lodem,
Mam też tamto pudełko, a w nim wszystko co Twoje.
Chcesz pooglądać przeszłość? Usiądź obok mnie.
Jak obejrzymy całość - zakończymy to, okej?
|
|
 |
|
To tylko nasza, a nie gwiazd naszych wina”
|
|
 |
|
Nie bądź na mnie taka zła
Proszę cię, zrozum mnie
Nie mówi ciągle mi żebym do głowy szedł po rozum, nie
Zrozum mnie, źle, proszę cię
Błagam obudź mnie z tego letargu
Bym nie zatracił tu znowu się
Nie umiemy żyć ze sobą wciąż
Nie możemy bez siebie żyć
Lepsza dla drugiej połową każde z nas tu chciałby być
Choć nie raz masz mnie dosyć
Ja nieraz chce zostać sam
Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło nam
|
|
 |
|
Pewnie też, chciałabyś powiedzieć mi niejedną rzecz
Jaki powinienem być i jak chcesz
Wiesz, powinnaś, musisz mnie kochać
Nie możesz mnie nie kochać
|
|
 |
|
Wiele mamy do zdobycia, trzeba tylko chcieć.
|
|
 |
|
- Czy boisz się zakochać? - Bardzo. Boję się rozczarowania. Boję się bycia kochaną. Boję się, że to mnie przerośnie. Boję się, że się zawiodę. Boję się miłości i tej całej szopki wokół niej. Boję się, że czasem to za dużo, a czasem za mało. Boję się, że ta miłość nie będzie właśnie tą miłością. Boję się, że to mnie zabije. Miłość to nie błahostka, to coś więcej niż kochać i być kochanym. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Mój świat to wybory świadome, miłość i nieskrępowane namiętności, chwile, które przepełniają emocje, tak mocne, że uzależnioają jak narkotyk.
|
|
 |
|
Dotknij mnie i połóż rękę tam gdzie bije niespokojne serce, zrozum mnie i szepnij jeszcze, że bedzie dobrze
|
|
 |
|
Życie zmienić, pędzić gdzieś jak szalenic, po drodze mijając, pędzę tak że mijam siebie
|
|
 |
|
Że tętno Twoje i moje ma wspólną prędkość, a wewnątrz ogrzewa nas to samo ciepło
|
|
 |
|
Nie umie Ci wziąć i pocieszyć kiedy patrzysz w przesłość, ale mogę wziąć dobre wino i pójść z Toba potańczyć w deszczu
|
|
|
|