 |
|
"Przecież nie posiadam go na własność, przecież muszę zachowywać się godnie, przecież muszę zająć się sobą, a nie śledzić go, nie kontrolować, nie sprawdzać, nie pilnować!"
|
|
 |
|
"Boli nas, że kogoś straciliśmy. Choć przecież nigdy nie mieliśmy go tak naprawdę. Ktoś, kogo kochamy, nie jest nasz."
|
|
 |
|
"Niewola niedokończonych, źle przeprowadzonych rozmów, nierozładowanych konfliktów, bolesnej, niesprawiedliwej wymiany zdań."
|
|
 |
|
umarłam razem z nim. bo zabrał ze sobą moje serce, które dałam mu do wiecznego depozytu. a bez serca nie da sie żyć, czyż nie?
|
|
 |
|
a pózniej pamiętam tylko mroźny powiew wiatru, przemykające pod jasną osłoną księżyca drzewa, ich szum i pisk opon. a pózniej pamietam tylko ból, nie fizyczny. on był jak główka od pineski, chociaż bolało mnie całe ciało. wtedy zrozumiałam, ze moje serce jest większe niz ja sama. ze jego ból potrafi zagłuszyć wszystko. nawet połamane kości. ból straty, zabija tak samo, jak wypadek osobę stracona.
|
|
 |
|
lotnisko widziało wiecej prawdziwych pocałunków niż ołtarz.
|
|
 |
|
też jesteś zdania, że 'my' jesteśmy idealni tylko w teorii?
|
|
 |
|
To wszystko powraca. Ból pojawia się ze zdwojoną siłą, wspomnienia kumulują się w głowie. Wmawiałaś sobie, że On jest zły, że trzeba zapomnieć, że najlepszym wyjściem będzie oddalić się, odejść, poddać. A teraz stoisz tam i Go widzisz, i znów na nowo umierasz. Serce coraz bardziej się rozpędza, ręce zaczynają drżeć, otwierasz usta, jakbyś chciała Mu coś powiedzieć, chociażby krótkie "kocham" albo "tęsknię". Patrzysz na Niego i cierpisz. Wołasz Go w myślach. Pragniesz Jego rąk, ust, oczu. Twój cały misterny plan poszedł do diabła. To całe zapominanie, próba odkochania się, chciałaś niemożliwego. Kochasz Go, przyznaj. Powiedz to głośno, tylko nie Jemu. Przecież nie jesteś aż tak odważna, prawda? [ yezoo ]
|
|
 |
|
Kiedy zaczynasz się zastanawiać, czy on też o tobie myśli, to znak, że znów spuściłaś swoje psy z łańcucha. Wataha emocji rusza na łowy.
|
|
 |
|
"Dla mnie nie było czegoś większego, niż ona. Nie było większego marzenia, niż ona."
|
|
 |
|
Jestem z tobą wszędzie jeśli tylko myślisz o mnie.
|
|
 |
|
Jesteś wielkim spełnieniem moich marzeń,
aż nie wierze.
Jak możesz odjechać tak daleko samą mnie zostawić.
Będę zawsze dla Ciebie tym kim zechcesz; ziemią, niebem.
Nie odbieraj mi siebie, pozwól istnieć,
pozostaw cień nadziei.
Chcę do nieba!
|
|
|
|