 |
|
siedząc w parku obok starszego pana, zapytałam jego co jest ważniejsze być kochanym czy kochać?. odpowiedział tylko 'a ktore skrzydło jest ważniejsze dla ptaka, prawe czy lewe?' \ ms.inlove
|
|
 |
|
czemu boję się ciebie stracić skoro nawet nie jesteś mój ?! \ ms.inlove
|
|
 |
|
może nie tyle że cie nienawidzę, tylko chodzi o to że jestem zawiedziona tym że zmieniłeś się w kogoś w kogo mówiłeś że nigdy nie będziesz. tyle. \ ms.inlove
|
|
 |
|
skarbie i pomyśleć że to już pięć miesięcy ! < 3 [*] \ ms.inlove
|
|
 |
|
nie lubię pokazywać tego że coś jest nie tak. a to jeszcze w takich momentach jak ten. siedząc z rodzicami w pokoju oglądając jakieś seriale udaje że cokolwiek mnie śmieszy. wiem że mama widzi że coś jest nie tak i myśli wręcz jest przekonana że chodzi o to że będę sama w Polsce - bez jej opieki - zaledwie dziewięć dni. 'nie mamuś nie chodzi o to.' dodaje wraz z jakimś powodem wyssanym z palca. \ ms.inlove
|
|
 |
|
był na gadu, czekała aż napisze. jest dźwięk wiadomości - 'jest napisał!' - nie jednak to nie on, to tylko długo nie oczekiwana odpowiedź od koleżanki. w końcu odważyła się i napisała 'siema' z niedowierzaniem patrzyła na monitor komputera po tym jak napisał 'cześć?:D' dodając 'kto ty?'. przecież rozmawiali przed jego wyjazdem nad morze, teraz był w mieście a ona za 2 dni ma lecieć do Polski. co powinna pomyśleć? taki specjalny unik czy tylko taki marny żart? \ ms.inlove
|
|
 |
|
nikt nie patrzy na mnie tak jak ty.
|
|
 |
|
Mówią, że bez miłości nie można być szczęśliwym, a ja wam ku*wa udowodnię, że można! / remember
|
|
 |
|
Słuchałem go, chociaż nie mój to był świat,
i tak siedzieliśmy - noc, diabeł i ja.
|
|
 |
|
Wiesz, żyjecie w stadach, żeby czuć się bezpiecznie,
cierpicie w stadzie, bo chcecie się wydostać,
kiedy większość zaczyna działać niedorzecznie,
lub chce od was tego, czego nie możecie oddać.
Wybór zbiorowy, wolność pod kontrolą,
chociaż Bóg dał ją wam bez ograniczeń,
wolność, gdzie prawdę zastąpiono wygodą,
nim wybierzecie, zysk z wyboru wyliczycie.
|
|
 |
|
weź mnie dziś do domu
i pomału całuj,
i na łóżku połóż,
albo weź od razu
|
|
|
|